Do Polski napływają arktyczne masy powietrza, a prognozy na kolejne dni nie zostawiają złudzeń: temperatury będą spadać, miejscami nawet w okolice -20°C. Synoptycy podkreślają, że kluczowe okażą się rozpogodzenia i słaby wiatr, bo wtedy chłód „dobija” najsilniej. Jednocześnie IMGW wydaje ostrzeżenia m.in. przed silnym mrozem i lokalnie gęstą mgłą.
W najbliższych dniach wyraźnie ma być widać podział kraju na cieplejszy zachód i chłodniejszy wschód. Na zachodzie temperatury mogą krążyć bliżej zera, miejscami przejściowo na niewielkim plusie, podczas gdy na wschodzie spadki mają sięgać kilkunastu stopni poniżej zera. Synoptycy zwracają uwagę, że największe „tąpnięcia” temperatury zwykle przychodzą nocą i nad ranem, szczególnie gdy niebo się wypogadza, a wiatr słabnie.
Zgodnie z prognozami, ujemne temperatury mają w kolejnych dniach obejmować coraz większy obszar Polski, a po kilku dobach „zimna strefa” ma w praktyce przykryć cały kraj. To właśnie wtedy wrażenie silnego mrozu może pojawić się także tam, gdzie wcześniej było relatywnie łagodniej. Wskazywane są też wartości minimalne, które lokalnie mogą dochodzić do około -20°C.
Wraz ze spadkiem temperatur rośnie ryzyko zjawisk, które szczególnie utrudniają poruszanie się rano i wieczorem. IMGW ostrzega przed silnym mrozem, a lokalnie także przed gęstą mgłą, co może oznaczać pogorszenie widoczności i trudniejsze warunki na drogach. W takich sytuacjach nawet niewielka wilgoć na jezdni może szybciej zamarzać, a zmiana nawierzchni z „mokrej” na śliską potrafi być nagła.
W prognozach długoterminowych nie widać szybkiego przełomu. W analizach cytowanych przez Polskie Radio 24 pojawia się sygnał, że trend niskich temperatur może utrzymać się do końca stycznia, bez wyraźnego ocieplenia. Równocześnie wskazywane jest, że pokrywa śnieżna może utrzymać się co najmniej do końca miesiąca, a w trzeciej dekadzie stycznia możliwe są jej przyrosty, zwłaszcza we wschodniej Polsce.
Synoptycy zastrzegają, że w dalszej perspektywie – pod koniec przyszłego tygodnia – możliwa jest przebudowa układu barycznego i pojawienie się niżu, co mogłoby przynieść większe zachmurzenie i opady śniegu. To jednak prognoza obarczona większą niepewnością, więc szczegóły mają być aktualizowane na bieżąco wraz z kolejnymi odsłonami modeli.
red.
oprac.al
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze