Łotewskie siły zbrojne poinformowały o naruszeniu przestrzeni powietrznej przez niezidentyfikowany dron. W odpowiedzi NATO poderwało myśliwce patrolujące region, a w części kraju wprowadzono środki bezpieczeństwa, w tym wezwania do pozostania w budynkach i wstrzymanie egzaminów w szkołach.
We wtorek w południe łotewskie wojsko przekazało informację o wtargnięciu drona w przestrzeń powietrzną kraju. Obiekt został wykryty przez systemy radarowe, a w reakcji natychmiast poderwano myśliwce NATO, które pełnią misję patrolową nad państwami bałtyckimi.
W związku z incydentem podjęto działania prewencyjne na terenie wschodniej Łotwy. Mieszkańcom m.in. Krasławia, Preili, Lucyna i Rzeżyc zalecono pozostanie w budynkach i zachowanie ostrożności. W niektórych szkołach wstrzymano również trwające egzaminy z języka ojczystego.
Łotewskie siły zbrojne podkreśliły, że sytuacja jest monitorowana, a pojawienie się drona może mieć związek z trwającą wojną w Ukrainie i jej konsekwencjami dla regionu.
— Tak długo jak trwa agresja Rosji na Ukrainie, możliwe jest powtarzanie się takich przypadków, gdy obcy bezzałogowy statek powietrzny wlatuje lub zbliża się do łotewskiej przestrzeni powietrznej — przekazało wojsko.
To nie pierwszy tego typu incydent w ostatnich miesiącach. Wcześniej, w maju, podczas ukraińskich ataków na cele w Rosji, drony miały naruszyć przestrzeń powietrzną Łotwy i doprowadzić do uszkodzenia pustych zbiorników paliwa w Rzeżycy. Wydarzenie to miało poważne konsekwencje polityczne i doprowadziło do dymisji ministra obrony oraz upadku rządu premier Eviki Siliny.
Państwa bałtyckie nie posiadają własnych sił powietrznych zdolnych do patrolowania przestrzeni powietrznej. Ochronę ich nieba zapewniają myśliwce sojuszników NATO, które prowadzą stałe misje nad regionem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze