Adam Niedzielski po wyjściu ze szpitala, dokładnie opisał jak został pobity, co się działo, oraz również pisze, kto odpowiada za to, że został pobity. "Całe to zdarzenie jest skutkiem tolerowania mowy nienawiści, ale również odebrania mi ochrony decyzją ministra Kierwińskiego mimo licznych gróźb pojawiających się względem mnie w przestrzeni publicznej" - podkreśla były minister zdrowia na portalu LinkedIn.
"Kilka godzin temu padłem ofiarą brutalnego ataku. Zostałem pobity przez dwóch mężczyzn krzyczących "śmierć zdrajcom ojczyzny". Dostałem cios w twarz, a następnie zostałem skopany, leżąc na ziemi. Całe zajście trwało kilkanaście sekund, a potem sprawcy uciekli" - opisuje Adam Niedzielski.