Polskie wioślarstwo żegna jednego z ludzi swojej „złotej” epoki. W wieku 60 lat zmarł Maciej Łasicki – brązowy medalista igrzysk olimpijskich w Barcelonie z 1992 roku, wielokrotny mistrz Polski i były trener związany z gdańskim środowiskiem. Informację o jego śmierci przekazał Polski Związek Towarzystw Wioślarskich, a wiadomość szybko obiegła sportowe media.
Największy sukces Łasickiego to brąz olimpijski wywalczony w Barcelonie w 1992 roku w konkurencji czwórki ze sternikiem. Ta osada należała wówczas do ścisłej światowej czołówki, a medal stał się jednym z symboli siły polskiego wioślarstwa początku lat 90.
Urodził się 12 października 1965 roku w Gdańsku. W swojej karierze reprezentował m.in. Stoczniowca oraz AZS AWFiS Gdańsk, z którym był związany także po zakończeniu startów – jako szkoleniowiec. W latach 1985–1995 sięgnął po 12 tytułów mistrza Polski, co pokazuje skalę jego sportowej klasy i regularności na krajowych regatach.
Olimpijski brąz był najgłośniejszym momentem, ale nie jedynym znaczącym osiągnięciem. Łasicki stawał także na podium mistrzostw świata – w różnych konfiguracjach osad, w tym w czwórkach ze sternikiem i bez sternika. Dla wielu kibiców i ludzi ze środowiska był twarzą reprezentacji, która przez kilka sezonów potrafiła regularnie rywalizować z najmocniejszymi.
Maciej Łasicki zmarł 19 grudnia 2025 roku. Miał 60 lat. W sportowych wspomnieniach zostanie jako człowiek wielkiej osady i ważna postać gdańskiego wioślarstwa – zawodnik, który stanął na olimpijskim podium, a później przekazywał doświadczenie kolejnym pokoleniom.
red.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze