Po zwycięstwie Nicuşora Dana w rumuńskich wyborach prezydenckich ruszyła realizacja unijnej polityki migracyjnej – twierdzą krytycy. „Tego chcecie?” – pyta w mediach społecznościowych poseł PiS Janusz Kowalski, komentując bieżące wydarzenia w Rumunii i ich odbicie w polskim dyskursie politycznym.
W minioną niedzielę Rumunia przeprowadziła drugą turę wyborów prezydenckich. Wbrew oczekiwaniom prawicy oraz mimo wsparcia ze strony europejskich sojuszników, George Simion nie zdobył prezydentury. Urząd objął burmistrz Bukaresztu Nicuşor Dan, polityk określany jako „proeuropejski”, reprezentujący kierunek odległy od wartości konserwatywnych.