Po nocnych atakach ukraińskich dronów na Moskwę wśród mieszkańców rosyjskiej stolicy zapanowało poruszenie i niepokój. W mediach społecznościowych pojawiły się nagrania i relacje mówiące o pożarach, dymie oraz chaosie, a część osób wprost mówi o panice i braku poczucia bezpieczeństwa.
W wyniku serii uderzeń przeprowadzonych przez Siły Zbrojne Ukrainy w rejonie Moskwy doszło do licznych pożarów i zniszczeń infrastruktury przemysłowej. Jak wynika z doniesień ukraińskich mediów, trafiona została m.in. jedna z rafinerii ropy naftowej oraz centrum handlowe Sadovod na obrzeżach stolicy Rosji.
W sieci pojawiły się liczne nagrania mieszkańców Moskwy, dokumentujące sytuację w mieście. Widać na nich gęsty, czarny dym unoszący się nad zabudowaniami oraz płomienie widoczne z dużej odległości. Część relacji wskazuje na chaos i dezorientację mieszkańców.
– Wszystko się pali, cała Moskwa się pali! Wszystkie fabryki się palą! – słychać na jednym z nagrań, które krążą w mediach społecznościowych.
Inne materiały pokazują mieszkańców obserwujących zniszczenia w pobliżu swoich domów. Jedna z kobiet, patrząc na unoszący się dym, pyta: „Nie rozumiem, co się dzieje. Dlaczego?”.
Ukraińskie źródła podają, że w ataku wykorzystano drony, które miały uderzyć w wiele celów w obwodzie moskiewskim. Według tych informacji część z nich spowodowała poważne pożary, widoczne z kilku kilometrów.
W odpowiedzi rosyjskie władze zdecydowały o czasowym zamknięciu wszystkich lotnisk w regionie Moskwy. Pojawiły się również informacje o działaniach odwetowych.
Pierwszy komentarz w sprawie ataków przedstawił doradca Władimira Putina Jurij Uszakow. Jak przekazał, najnowsze uderzenia „oddalają perspektywę jakiegokolwiek bezpośredniego kontaktu” między przywódcami Rosji i Ukrainy.
Według rosyjskich źródeł w stronę kraju mogło zostać wystrzelonych nawet około 500 dronów, z czego część miała być skierowana bezpośrednio na Moskwę. Skala zniszczeń i dokładne skutki ataku są nadal weryfikowane.
Sytuacja w rosyjskiej stolicy pozostaje napięta, a doniesienia z miejsca zdarzeń wskazują na chaos informacyjny i rosnące obawy mieszkańców.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze