Kilometrówki, taksówki i wynajem samochodu na koszt biura poselskiego — według ustaleń mediów Rafał Bochenek z PiS miał w ubiegłym roku rozliczyć łącznie ponad 120 tys. zł wydatków związanych z przejazdami. Sprawa wraca w czasie debaty o poselskich kilometrówkach i zasadach finansowania podróży parlamentarzystów z publicznych pieniędzy.
Parlamentarzyści mogą korzystać z bezpłatnych przejazdów komunikacją publiczną, w tym pociągami i autobusami. W praktyce wielu posłów rozlicza również przejazdy samochodami, taksówkami albo wynajem aut finansowany z pieniędzy przeznaczonych na prowadzenie biur poselskich.
Według opublikowanych danych Rafał Bochenek, poseł PiS i rzecznik partii, miał skorzystać ze wszystkich tych możliwości. W samych kilometrówkach wykazano 47 550 zł. Do tego dochodzi 25 054,40 zł za taksówki oraz około 52 336 zł za wynajem samochodu.
Łącznie daje to ponad 124 tys. zł kosztów związanych z przejazdami.
Zestawienie obejmuje także krajowe podróże lotnicze. W przypadku Rafała Bochenka wskazano kwotę blisko 28 374 zł za loty krajowe. Posłowie mogą korzystać z takich przejazdów w związku z wykonywaniem mandatu parlamentarnego.
Sprawa budzi zainteresowanie, ponieważ parlamentarzyści mają ustawowo zagwarantowane bezpłatne przejazdy środkami publicznego transportu zbiorowego. Mimo to rozliczenia przejazdów samochodowych pozostają jednym z najbardziej kontrowersyjnych elementów poselskich wydatków.
Kilometrówka to zwrot kosztów przejazdów związanych z wykonywaniem mandatu posła. Parlamentarzysta składa w Kancelarii Sejmu odpowiedni wniosek, a rozliczenie odbywa się według określonej stawki za kilometr i limitów przewidzianych w przepisach.
W ostatnich dniach ujawnione zestawienia wywołały szerszą dyskusję o zasadach kontroli takich wydatków. Pytania dotyczą przede wszystkim tego, jak szczegółowo powinny być dokumentowane przejazdy i czy obecne mechanizmy wystarczająco jasno pokazują, na co trafiają pieniądze podatników.
Po narastających kontrowersjach zapowiedziano zmiany w zasadach rozliczania przejazdów posłów. Nowe regulacje mają ograniczyć możliwość automatycznego rozliczania wysokich kwot bez bardziej szczegółowego wskazywania tras i celu podróży.
Temat dotyczy nie tylko jednego parlamentarzysty. Ujawnione dane pokazują, że z poselskich kilometrówek, przejazdów taksówkami i wynajmu samochodów korzystają przedstawiciele różnych klubów. W przypadku najwyższych kwot chodzi jednak o dziesiątki tysięcy złotych rocznie wypłacanych z publicznych pieniędzy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze