Reklama

Piechociński: strajk nie zapewni miejsc pracy

11/03/2013 08:27

To igrce w parlamencie. Tak wicepremier Janusz Piechociński ocenia wniosek o odwołanie ministra transportu. Dziś złoży go Solidarna Polska, która może liczyć na przychylność innych partii opozycyjnych.

Wicepremier mówił w Radiowej Jedynce, że to niepotrzebne skupianie się na personaliach. Równie dobrze opozycja mogłaby co miesiąc odwoływać innego ministra, a nawet doprowadzić do samorozwiązania parlamentu - mówił gość Jedynki. W jego opinii, nie jest to najlepszy sposób na uzdrawianie sytuacji, bo politycy przeciwstawiają się sobie nawzajem, a nie pokazują, że potrafią zrobić coś wspólnie. "Wracajmy do polityki wspólnej, zajmijmy się konkretami" - apelował Janusz Piechociński.

W jego opinii bardzo niebezpieczna jest groźba strajku generalnego na Śląsku, zapowiedzianego przez Solidarność. Wicepremier apelował do związku o "zdrowy rozsądek" i rozmowy. Jak mówił, same manifestacje nie zapewnią miejsc pracy, a wręcz przeciwnie - mogą doprowadzić do ich utraty. Minister dodał, że wiele postulatów związkowców jest "nadambitnych", bo przy obecnym budżecie nie da się ich spełnić. Jego zdaniem, w czasach kryzysu, środki należy raczej kierować na inwestycje.

Śląska Solidarność planuje strajk generalny jeszcze na ten miesiąc. Decyzja ma być podjęta za tydzień na szczeblu centralnym - podczas posiedzenia Komisji Krajowej związku.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/Jedynka/to/zr
Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo wm.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości