Reklama

Polak zginął na stoku

Tragiczny wypadek na Słowacji zakończył się śmiercią 28-letniego obywatela Polski. Do zdarzenia doszło w ośrodku narciarskim Jasná w Niżnych Tatrach. Mężczyzna miał uderzyć w barierę zabezpieczającą podczas jazdy po zamkniętej, oblodzonej trasie. Mimo szybkiej reakcji służb ratunkowych jego życia nie udało się uratować.

Wypadek na zamkniętej trasie

Według informacji przekazanych przez słowacką Horską Záchranną Službę, do tragedii doszło w środę po południu. Narciarz z Polski zjeżdżał trasą, która była w tym czasie wyłączona z użytku. Ratownicy podkreślali, że warunki na stoku były trudne, ponieważ nawierzchnia była oblodzona. 

Uderzenie w zabezpieczenia i natychmiastowa pomoc

28-latek uderzył w zabezpieczenia techniczne trasy. Jako pierwszy pomocy udzielił mu pracownik skipatrolu, a następnie działania przejęli ratownicy HZS – słowackiej górskiej służby ratowniczej, odpowiednika polskiego TOPR. Mimo podjętych czynności ratunkowych mężczyzny nie udało się uratować. 

Reklama

Ośrodek Jasná i pytania o okoliczności zdarzenia

Jasná to jeden z największych i najpopularniejszych ośrodków narciarskich w Niżnych Tatrach, przyciągający turystów z wielu krajów, w tym z Polski. W tym przypadku kluczowe znaczenie ma informacja, że wypadek wydarzył się na trasie zamkniętej, a więc formalnie niedostępnej do jazdy. Okoliczności zdarzenia opisane przez służby wskazują, że to właśnie warunki na oblodzonym stoku mogły odegrać istotną rolę w utracie panowania nad nartami i uderzeniu w barierę. 

red.oprac.al

Źródło: RMF24 Aktualizacja: 23/01/2026 09:34
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama