Zielony Ład to nie tylko ekologia, ale również międzynarodowy biznes. Ekspert zwraca uwagę, że za kulisami zielonych regulacji stoją interesy konkretnych państw – nie wspólnoty europejskiej, lecz Niemiec, Hiszpanii czy Francji, które dbają o swoje przemysły i wpływy - mówi Marek Budzisz.
Analityk Strategy&Futurę wskazuje też, że na zielonej rewolucji zyskają ci, którzy produkują turbiny wiatrowe, baterie czy panele – a takich graczy Europa ma niewielu.