Pomimo intensywnych bombardowań, braku prądu, wody i ogrzewania, Ukraińcy odrzucają „kompromis” z Rosją. Dla prezydenta Zełenskiego to istotny atut w zbliżających się negocjacjach pokojowych.
Rosja kontynuuje ataki rakietowe i dronowe, niszcząc miasta oraz infrastrukturę krytyczną. Wiele osób musi znosić 20 godzin dziennie bez prądu, wody i ogrzewania przy temperaturach sięgających minus 15 stopni. Choć sytuacja pogarsza nastrój społeczeństwa i wzrasta zmęczenie, większość Ukraińców nie chce ulegać „dyktatowi pokoju” ani akceptować warunków niekorzystnych dla kraju. Tak wynika z badań kilku instytutów socjologicznych.
– Ostrzał Putina i surowa zima wpływają na samopoczucie społeczne, ale nie zmieniają nastawienia do Rosji i wojny – mówi Oleksij Antypowicz, założyciel Rating Group. – Ukraińcy nie zamierzają ustępować, ani terytorialnie, ani w żadnym innym zakresie.
Podobnie uważa Andrij Byczenko z Centrum im. Razumkowa: – Ukraińcy widzieli na własne oczy, czym jest rosyjska agresja w Chersoniu, Charkowie czy Kijowie. Nie potrzeba im dodatkowych wyjaśnień. Dlatego społeczeństwo wytrzymuje trudności, mimo że wojna trwa.
Sondaż Kijowskiego Międzynarodowego Instytutu Socjologii (KIIS) z 9–14 stycznia 2026 r. pokazuje, że 69 proc. Ukraińców wciąż postrzega wojnę jako zagrożenie egzystencjalne, a 77 proc. wierzy, że kraj może skutecznie stawiać opór pomimo rosyjskiej ofensywy.
– Wyniki pokazują niezłomność i optymizm Ukraińców – komentuje Anton Gruszecki z KIIS. – Większość uważa, że Ukraina ma siłę, aby nadal skutecznie się bronić. Tylko mniejszość ocenia opór jako beznadziejny.
Eksperci podkreślają, że frustracja i zmęczenie społeczeństwa często zamieniają się w gniew wobec agresora, a nie wobec rządu. – Protesty są lokalne, wynikają z konkretnych problemów, nie z niechęci do władz – zaznacza Ołeh Saakjan z Platformy na rzecz Odporności i Spójności.
Ukraińskie społeczeństwo wspiera się nawzajem, nawet poza kręgiem rodziny i przyjaciół. – To klucz do przetrwania – podkreśla Oleksij Kopytko, ekspert wojskowy. – Zaufanie między ludźmi i poczucie wspólnoty pozwalają Ukrainie opierać się okropnościom wojny.
Badania wskazują również silne poparcie dla prezydenta Zełenskiego. – Ukraińcy kierują nadzieję i zaufanie głównie ku niemu, a nie ku Rosji czy zagranicznym mediatorom – mówi Antypowicz. Wewnętrzna jedność i spójność społeczeństwa są dziś dla Kijowa cennym atutem w negocjacjach pokojowych. – Doświadczenia z porozumieniami mińskimi pokazały, jak ważna jest świadomość wartości spójności – podkreśla Saakjan.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze