Kapitan Tadeusz Wrona, znany polski pilot, który przed laty uratował setki osób, teraz prosi o pomoc dla swojego syna. Mikołaj zmaga się z ostrą białaczką, a jego jedyną nadzieją jest kosztowne leczenie za granicą.
Kapitan Tadeusz Wrona, który w 2011 roku awaryjnie wylądował Boeingiem 767 bez podwozia, ratując 231 osób, dziś sam prosi o pomoc. Tym razem chodzi o jego 40-letniego syna Mikołaja, również pilota, który zmaga się ze wznową ostrej białaczki szpikowej.