Reklama

Setki dni zaległego urlopu w wojsku. Rekordzista dostał ponad 220 tys. zł

Najwyższa Izba Kontroli wskazuje na narastający problem zaległych urlopów w wojsku. Rekordzista z Agencji Uzbrojenia miał 334 dni niewykorzystanego wypoczynku, a najwyższy ekwiwalent wypłacony przy odejściu ze służby wyniósł 220,5 tys. zł. Kontrolerzy podkreślają, że problem dotyczy nie tylko pieniędzy, ale także zmęczenia żołnierzy i organizacji pracy w resorcie obrony.

Rekordowe zaległości w wojsku

Z raportu Najwyższej Izby Kontroli wynika, że w wojsku narasta problem niewykorzystywanych urlopów wypoczynkowych. Najbardziej jaskrawy przykład dotyczy żołnierza z Agencji Uzbrojenia, który miał zgromadzone 334 dni zaległego urlopu.

To równowartość ponad roku roboczego niewykorzystanego wypoczynku. Według ustaleń kontrolerów problem nie jest jednostkowy, ale wynika z utrwalonej przez lata praktyki funkcjonowania w resorcie obrony.

NIK wskazuje, że żołnierze zawodowi często nie korzystają z przysługującego im urlopu na bieżąco. W efekcie po latach służby część z nich odchodzi z bardzo dużą pulą zaległych dni, za które trzeba wypłacić ekwiwalent pieniężny.

Reklama

220,5 tys. zł za niewykorzystany urlop

Kontrolerzy przeanalizowali 59 przypadków wypłat ekwiwalentu pieniężnego żołnierzom i cywilnym pracownikom wojska. Łączna wartość tych wypłat wyniosła 3 mln 655 tys. zł.

Najniższy wypłacony ekwiwalent wynosił 356 zł. Najwyższy sięgnął 220,5 tys. zł. Tak duża kwota została wypłacona przy odejściu ze służby za niewykorzystany urlop.

W przypadku żołnierzy zawodowych ekwiwalent za niewykorzystany urlop przysługuje po zwolnieniu ze służby. Obejmuje zarówno urlop wypoczynkowy niewykorzystany w roku odejścia, jak i urlopy zaległe z lat poprzednich.

Reklama

NIK: problem narasta

Według NIK działania podejmowane w resorcie obrony nie przyniosły oczekiwanych efektów. Dowódcy mieli zalecać żołnierzom wykorzystanie zaległych urlopów, ale mimo to liczba dni zaległego wypoczynku nadal rosła.

„W 2025 r. w resorcie obrony narodowej nastąpił wzrost liczby dni zaległego urlopu o 21 proc. w stosunku do roku poprzedniego” – wskazano w raporcie NIK.

Kontrolerzy zwracają uwagę, że problem był znany Ministerstwu Obrony Narodowej. W 2024 roku resort wprowadził nowe wytyczne dotyczące wykorzystywania urlopów, ale według ustaleń NIK nie doprowadziły one do poprawy sytuacji.

Reklama

Nie tylko kwestia pieniędzy

Najwyższa Izba Kontroli podkreśla, że zaległe urlopy w wojsku to nie wyłącznie problem finansowy. Chodzi także o bezpieczeństwo, sprawność służby i kondycję żołnierzy.

Brak regularnego wypoczynku może prowadzić do zmęczenia fizycznego i psychicznego. W przypadku wojska ma to szczególne znaczenie, ponieważ żołnierze wykonują zadania wymagające dyspozycyjności, odporności, koncentracji i gotowości do działania w trudnych warunkach.

NIK ocenia, że wieloletnie niewykorzystywanie urlopów może świadczyć o problemach organizacyjnych. Jeżeli żołnierze nie mogą realnie korzystać z wypoczynku, oznacza to, że jednostki i instytucje wojskowe mają trudności z planowaniem zastępstw i zapewnieniem ciągłości pracy bez przeciążania ludzi.

Reklama

Utrwalona praktyka

Kontrolerzy wskazują, że niewykorzystywanie urlopów przez żołnierzy zawodowych stało się praktyką ukształtowaną przez lata. W wielu przypadkach urlop był odkładany, a zaległości rosły z roku na rok.

Taki system prowadzi do dwóch skutków. Po pierwsze, żołnierze nie odpoczywają wtedy, kiedy powinni. Po drugie, po zakończeniu służby budżet musi wypłacać wysokie ekwiwalenty.

W skrajnych przypadkach oznacza to wypłaty liczone w setkach tysięcy złotych. Raport NIK pokazuje, że problem wymaga nie tylko formalnych zaleceń, ale realnej zmiany sposobu planowania służby i urlopów.

Reklama

Urlop jako element gotowości

Urlop wypoczynkowy w służbach mundurowych nie jest jedynie przywilejem. Ma znaczenie dla zdrowia, sprawności i bezpieczeństwa wykonywanych zadań. Regularny odpoczynek ogranicza ryzyko przemęczenia i błędów, które w wojsku mogą mieć poważne konsekwencje.

Dlatego NIK zwraca uwagę, że narastanie zaległości powinno być traktowane jako sygnał ostrzegawczy. Problem dotyczy zarówno budżetu państwa, jak i sposobu zarządzania personelem w resorcie obrony narodowej.

Najwyższa Izba Kontroli wskazuje, że samo wydawanie zaleceń nie wystarczy, jeśli żołnierze w praktyce nadal nie mają możliwości wykorzystania przysługującego im wypoczynku.

Reklama

Resort musi zmierzyć się z problemem

Dane z raportu pokazują, że skala zaległych urlopów w wojsku rośnie mimo wcześniejszych działań naprawczych. W 2025 roku liczba dni niewykorzystanego wypoczynku zwiększyła się o ponad jedną piątą w stosunku do roku poprzedniego.

Rekordowe 334 dni zaległego urlopu i ekwiwalent w wysokości 220,5 tys. zł pokazują finansowy wymiar zjawiska. Dla NIK równie istotne jest jednak to, że za tymi liczbami stoją żołnierze, którzy przez długi czas nie korzystali z należnego odpoczynku.

Sprawa zaległych urlopów w wojsku pozostaje jednym z problemów organizacyjnych wskazanych przy kontroli wykonania budżetu w części dotyczącej obrony narodowej.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama