Reklama

Sikorski stawia twarde warunki Zachodowi

Polska nie może być pomijana podczas rozmów dotyczących przyszłości Ukrainy i bezpieczeństwa Europy – takie stanowisko przedstawił minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski w wywiadzie dla niemieckiego dziennika „Frankfurter Allgemeine Zeitung”. Szef polskiej dyplomacji podkreślił, że Warszawa ponosi realne koszty i ryzyko związane z wojną za wschodnią granicą, dlatego powinna uczestniczyć w najważniejszych negocjacjach dotyczących regionu.

 

Polska nie chce być statystą

W rozmowie z niemiecką gazetą Sikorski skrytykował model rozmów oparty głównie na współpracy największych zachodnich państw Europy. Jego zdaniem nie można podejmować strategicznych decyzji dotyczących bezpieczeństwa kontynentu bez udziału krajów znajdujących się najbliżej rosyjskiej strefy wpływów.

Minister zwrócił uwagę, że państwa Europy Środkowo-Wschodniej są bezpośrednio narażone na skutki rosyjskiej agresji i nie mogą być traktowane jedynie jako obserwatorzy wydarzeń.

„Jesteśmy na pierwszej linii frontu”

Najmocniejsze słowa padły w kontekście roli Polski w pomocy Ukrainie. Sikorski przypomniał, że zdecydowana większość dostaw uzbrojenia dla walczącego kraju przechodzi właśnie przez terytorium Polski.

Reklama

– Jesteśmy sąsiadami zarówno Rosji, jak i Ukrainy. Ponosimy ryzyko i dlatego domagamy się miejsca przy stole negocjacyjnym – podkreślił szef polskiej dyplomacji.

Według ministra mieszkańcy południowo-wschodniej Polski odczuwają skutki wojny niemal bezpośrednio, słysząc odgłosy rosyjskich bombardowań prowadzonych po drugiej stronie granicy.

Krytyka formatu E3

Sikorski odniósł się również do dominującej roli Niemiec, Francji i Wielkiej Brytanii w rozmowach dotyczących przyszłości Ukrainy. Jego zdaniem nie można ignorować znaczenia państw położonych bliżej wschodniej granicy NATO i Unii Europejskiej.

Reklama

Szef MSZ zaznaczył, że dzisiejsza Unia Europejska jest znacznie większa i bardziej zróżnicowana niż w przeszłości, dlatego proces podejmowania decyzji powinien uwzględniać interesy wszystkich regionów wspólnoty.

Ukraina daje Europie czas

W wywiadzie poruszono również temat wzmacniania europejskich sił zbrojnych. Minister przypomniał, że Polska od lat konsekwentnie zwiększa wydatki na obronność, podczas gdy część państw zachodnich dopiero teraz nadrabia zaległości.

Zdaniem Sikorskiego to właśnie armia ukraińska, stawiając opór rosyjskiej agresji, daje Europie czas na modernizację własnych zdolności obronnych i przygotowanie się na ewentualne zagrożenia w przyszłości.

Reklama

Pokój dopiero po zmianie kalkulacji Kremla

Minister odniósł się także do perspektyw zakończenia wojny. Jego zdaniem trwały pokój będzie możliwy dopiero wtedy, gdy rosyjskie władze uznają, że dalsze prowadzenie konfliktu nie przynosi oczekiwanych korzyści i staje się zbyt kosztowne.

Sikorski wskazał, że kluczowe znaczenie może mieć dalsze wsparcie finansowe i militarne dla Ukrainy, które ma zwiększyć presję na Moskwę i zmienić jej strategiczne kalkulacje.

Wypowiedzi szefa polskiej dyplomacji wpisują się w coraz częściej pojawiające się głosy, że Polska – jako jedno z najważniejszych państw wspierających Ukrainę i główny hub logistyczny pomocy wojskowej – powinna odgrywać większą rolę w rozmowach dotyczących przyszłego bezpieczeństwa Europy.

Źródło: WP Wiadomości
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama