Noc przyniosła kolejną odsłonę napięcia na Bliskim Wschodzie. Centralna część Izrael znalazła się pod ostrzałem rakietowym, który – choć w dużej mierze powstrzymany przez systemy obrony – pozostawił po sobie wyraźne ślady zniszczeń. Uszkodzone budynki mieszkalne, wybite szyby i fragmenty konstrukcji porozrzucane na ulicach to obraz, który szybko obiegł media społecznościowe.
Według służb medycznych sześć osób zostało rannych, jednak obrażenia określono jako lekkie. Najczęściej były one wynikiem fali uderzeniowej, a nie bezpośrednich trafień.
Czwartkowe komunikaty izraelskiej armii potwierdziły, że rakiety zostały wystrzelone z terytorium Iran. Systemy obrony powietrznej zadziałały niemal natychmiast, przechwytując większość zagrożeń jeszcze w powietrzu.
W całym regionie rozległy się syreny alarmowe. Mieszkańcy – zgodnie z procedurami – zostali skierowani do schronów i pozostawali tam aż do odwołania alarmu.
Rzecznik Magen David Adom przekazał, że początkowe informacje mówiły o dwóch rannych, jednak w miarę napływu danych liczba ta wzrosła do sześciu.
Najpoważniejsze szkody odnotowano w mieście Kafr Qassem. Lokalne władze wskazują, że charakter zniszczeń może sugerować użycie amunicji kasetowej – choć ta informacja wymaga jeszcze potwierdzenia.
W internecie pojawiły się nagrania dokumentujące momenty uderzeń oraz ich skutki. Widać na nich m.in. uszkodzone elewacje budynków i fragmenty infrastruktury rozsiane na ulicach.
Materiały szybko zdobywają popularność, a w komentarzach powraca porównanie: „Izrael wygląda jak Strefa Gazy”.
Izraelskie siły zbrojne poinformowały, że w ciągu około półtorej godziny wykryto kilka fal rakiet nadlatujących z Iranu. Po ich przechwyceniu ogłoszono koniec alarmu i pozwolono mieszkańcom opuścić schrony.
Równocześnie jednak sytuacja pozostaje napięta. W nocy centralny Izrael znalazł się także pod ostrzałem z terytorium Libanu. Do tych ataków przyznała się wspierana przez Iran organizacja Hezbollah, deklarując, że celem były obiekty wojskowe.
Syreny alarmowe rozbrzmiewały m.in. w Jerozolima, na Zachodnim Brzegu oraz w rejonie Tel Awiw, gdzie mieszkańcy słyszeli eksplozje.
Według izraelskich mediów większość pocisków została skutecznie przechwycona. Jednak skala i częstotliwość ataków pokazują, że konflikt w regionie wciąż pozostaje daleki od wyciszenia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze