W polskich urzędach wojewódzkich trwa prawdziwy wyścig z czasem. Setki tysięcy cudzoziemców – głównie obywateli Ukrainy – składają wnioski o legalizację pobytu, obawiając się zbliżającego się końca ochrony czasowej. Fala dokumentów, która spływa do urzędów, jest tak duża, że w wielu miejscach mówi się o „oblężeniu”, a pracownicy pracują na granicy wydolności systemu.
Polska, z jej względną stabilnością, bezpieczeństwem i możliwościami pracy, dla wielu osób wydaje się miejscem niemal idealnym do rozpoczęcia nowego etapu życia. Jednak to, co dla jednych jest szansą, dla państwa staje się ogromnym wyzwaniem organizacyjnym. Eksperci podkreślają, że liczba wniosków jeszcze wzrośnie, a nadchodzące miesiące będą kluczowe.
To właśnie ta data — dzień wygaśnięcia ochrony czasowej dla obywateli Ukrainy — wywołała ruch większy, niż przewidywano. Po podpisaniu nowelizacji w 2025 roku stało się jasne, że kolejnego przedłużenia już nie będzie.
W efekcie w urzędach obserwujemy skoki liczb, jakich nie notowano od pierwszych miesięcy po wybuchu wojny:
Małopolska: +43% wniosków o pobyt czasowy, +21% o pobyt rezydenta długoterminowego.
Kujawsko-Pomorskie: wzrost o 50%.
Łódzkie: wzrost o 48%.
Podlaskie: rekordowy skok o 130%.
Łącznie w 2025 roku złożono już ponad 711 tys. wniosków, z czego najwięcej na Mazowszu — aż 185 tys.
Choć dla wielu obcokrajowców Polska jawi się jako kraj stabilny i atrakcyjny, państwo nie może pozwolić sobie na przyjmowanie każdego „jak leci”. To nie tylko kwestia wydolności administracji, ale — przede wszystkim — bezpieczeństwa obywateli i zachowania porządku w systemie prawnym.
Dlatego potrzebna jest rozsądna, selektywna polityka migracyjna, która z jednej strony umożliwia wsparcie osobom w realnej potrzebie, a z drugiej chroni interesy państwa. Proces legalizacji pobytu musi być przejrzysty, rygorystyczny i oparty na jasnych kryteriach — tak, aby w Polsce mogli zostać ci, którzy spełniają wymagania i faktycznie chcą budować tu swoje życie.
To także moment na refleksję: czy i w jakim stopniu Polska potrzebuje tak dużej grupy nowych mieszkańców? Odpowiedź nie jest prosta, ale to jedno z kluczowych pytań na najbliższe lata.
Zgodnie z nowelizacją, wniosek o pobyt czasowy po 30 września 2025 r. można złożyć tylko raz. Równolegle trwają prace nad specjalną kartą pobytu dla osób z numerem PESEL UKR, ważną przez trzy lata.
Dla osób planujących dłuższy pobyt otwarta jest ścieżka prowadząca do statusu rezydenta długoterminowego UE — wymaga ona pięciu lat pobytu i stabilnej sytuacji finansowej. Popularność tego rozwiązania rośnie — liczba takich wniosków wzrosła sześciokrotnie w ciągu pięciu lat.
Źródło: wydarzenia.interia.pl
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze