Ambasador RP w Moskwie Krzysztof Krajewski powiedział w czwartek PAP, że podczas obchodów na miejscu katastrofy smoleńskiej i w Katyniu grupa Rosjan próbowała je zakłócić, co - jak podkreślił - nie udało się. Delegacja dyplomatów i Polonii złożyła kwiaty i zapaliła znicze w obu miejscach pamięci.
Próby zakłócenia uroczystości polegały na demonstrowaniu "plakatów, które obciążają Polskę za próby zmiany historii, sponsorowanie - jak to wykrzykiwano - terroryzmu", pojawiły się również hasła, "że to Niemcy hitlerowskie wymordowały polskich oficerów w Katyniu" - opisywał ambasador.