Piątkowe rozmowy szefów dyplomacji w Wiedniu dotyczące sytuacji w Syrii nie przyniosły przełomu. Kością niezgody jest przyszłość prezydenta Syrii Baszara el-Asada. Strony zgodziły się jednak co do konieczności walki z tzw. Państwem Islamskim i innymi grupami ekstremistycznymi. Rozmowy mają być kontynuowane.
- Minister Ławrow, minister Zarif, ja oraz inni respektujemy wzajemne prawo do posiadania odmiennego zdania - stwierdził po spotkaniu John Kerry. Sekretarz stanu USA podkreślił, że "USA stoją na stanowisku, że prezydent Assad nie ma szans dokonać zjednoczenia oraz rządzić Syrią". - Uważamy, że Syryjczycy zasługują na możliwość wybrania kogoś innego. Naszym celem jest znalezienie takiej osoby poprzez współpracę z różnymi syryjskimi frakcjami - dodał.