Reklama

Zaginął bez śladu. Po latach śledczy dokonali makabrycznego odkrycia

Sprawa zaginięcia 57-letniego Polaka z Grudziądza przez lata pozostawała jedną z najbardziej tajemniczych historii wśród Polonii w Wielkiej Brytanii. Dopiero po kilku latach śledztwa i międzynarodowej współpracy policji udało się odnaleźć ciało mężczyzny. Zwłoki były ukryte w walizce w lesie niedaleko miasta Slough. Do Polski trafili już wszyscy podejrzani o udział w zbrodni.

Zniknął w Anglii. Rodzina zaczęła się niepokoić

Historia zaczęła się pod koniec 2021 roku. Wtedy rodzina mieszkającego w Wielkiej Brytanii 57-letniego Andrzeja M. z Grudziądza zgłosiła jego zaginięcie. Mężczyzna od około sześciu lat pracował i mieszkał w angielskim mieście Slough.

Bliscy regularnie utrzymywali z nim kontakt, dlatego ich niepokój wzbudziło nagłe milczenie. Telefon 57-latka był wyłączony, a próby skontaktowania się z nim nie przynosiły żadnego rezultatu.

Sprawą zajęła się brytyjska policja z Thames Valley Police. W poszukiwania włączyły się również organizacje pomagające rodzinom osób zaginionych. Mimo wielu miesięcy działań nie udało się ustalić, co stało się z Polakiem.

Reklama

Śledczy odkrywają prawdę o zbrodni

Przełom nastąpił dopiero pod koniec 2022 roku. Wówczas funkcjonariusze z Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach, współpracując z brytyjskimi organami ścigania, ustalili, że mężczyzna prawdopodobnie został zamordowany w listopadzie 2021 roku w Slough.

Z ustaleń wynikało, że osoby mogące mieć związek z tą sprawą opuściły już Wielką Brytanię i wróciły do Polski – głównie na Śląsk. Materiał dowodowy trafił do Prokuratury Okręgowej w Gliwicach, która wszczęła śledztwo.

Pierwsze zatrzymania w Polsce

W styczniu 2023 roku policjanci zatrzymali dwoje mieszkańców Bielska-Białej – 25-letnią Kamilę W. oraz 33-letniego Adriana N.

Reklama

Podczas przesłuchań przyznali, że byli świadkami zbrodni w Wielkiej Brytanii. Usłyszeli zarzuty m.in. nieudzielenia pomocy, niezawiadomienia organów ścigania o przestępstwie oraz pomocy w ukryciu zwłok.

Na wniosek prokuratury oboje zostali tymczasowo aresztowani. To właśnie ich zeznania pozwoliły wskazać osoby odpowiedzialne za zabójstwo.

Międzynarodowy zespół śledczy

Ze względu na międzynarodowy charakter sprawy w sierpniu 2023 roku powołano specjalny wspólny zespół śledczy Polski i Wielkiej Brytanii.

W jego skład weszli m.in.:

Reklama
  • prokuratorzy z Polski i brytyjskiej Koronnej Służby Prokuratorskiej,

  • funkcjonariusze policji z Thames Valley,

  • śląscy kryminalni,

  • przedstawiciele Eurojustu.

W efekcie współpracy w 2023 roku w Londynie zatrzymano dwóch kolejnych podejrzanych – 28-letniego Adriana P. z Bielska-Białej oraz 36-letniego Tomasza W. z Grudziądza.

Makabryczne odkrycie w lesie

Najważniejszy przełom nastąpił jednak dopiero w lutym 2026 roku.

Polscy śledczy, którzy przyjechali do Londynu, wspólnie z brytyjską policją przeszukiwali teren leśny wskazany w trakcie przesłuchań. Tam odnaleźli walizkę, w której znajdowały się ludzkie szczątki.

Reklama

Zwłoki zostały wydobyte i zabezpieczone, a następnie przeprowadzono sekcję z udziałem polskiego prokuratora. Badania DNA potwierdziły najgorsze przypuszczenia – ciało należało do zaginionego Andrzeja M.

Jak ujawniła prokuratura, odnalezienie miejsca ukrycia zwłok było możliwe dzięki sprytnemu działaniu prowadzącej sprawę prokurator. Podczas przesłuchania jednego ze świadków pokazała mu mapy Google oraz widok Street View.

– Ta osoba wskazała konkretne miejsce. Zwłoki znaleziono po kilku godzinach – powiedział prok. Kamil Rogoziński z Prokuratury Okręgowej w Gliwicach.

Reklama

Tragiczny finał po wspólnej imprezie

Z ustaleń śledztwa wynika, że do tragedii doszło po wspólnej imprezie. W jej trakcie Andrzej M. został brutalnie pobity.

Według prokuratury główny sprawca – Tomasz W. – poszedł za ofiarą i ją udusił.

Śledczy podkreślają, że motyw był szczególnie brutalny.

– Główny sprawca gardził osobami, które w jego ocenie były od niego słabsze. Pokrzywdzony był od niego o wiele starszy – wyjaśnił prokurator.

Podejrzani w Polsce

Obaj główni podejrzani zostali już przekazani do Polski.

  • Adrian P. usłyszał zarzuty pobicia oraz utrudniania śledztwa poprzez ukrycie zwłok. Grozi mu do 8 lat więzienia.

    Reklama
  • Tomasz W. odpowiada za zabójstwo dokonane z motywacji zasługującej na szczególne potępienie.

Za ten czyn może zostać skazany nawet na dożywotnie pozbawienie wolności.

Sprawa, która trwała latami

Śledztwo w sprawie śmierci Andrzeja M. trwa już ponad cztery lata i było prowadzone równolegle w dwóch krajach.

Dopiero odnalezienie ciała zamyka jeden z najtrudniejszych etapów postępowania i daje rodzinie ofiary szansę na poznanie całej prawdy o tragedii.

Dla śledczych to także dowód, że nawet po latach sprawcy najcięższych zbrodni mogą zostać odnalezieni i postawieni przed wymiarem sprawiedliwości.

Źródło: PAP
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama