Ryanair opublikował w mediach społecznościowych nietypowy apel do pasażerów: by przestali latać w dżinsach. Krótkie nagranie zyskało miliony odsłon i wywołało falę komentarzy, a temat szybko podchwycili eksperci, przypominając, że w samolocie liczy się nie tylko wygoda, ale też krążenie i ryzyko powikłań przy dłuższym siedzeniu.
Przewoźnik opublikował kilkusekundowy film na TikToku z hasłem: „Jest 2026 rok – przestańmy podróżować w dżinsach”. Wpis dotarł do szerokiej publiczności – materiał miał zostać odtworzony ponad 4 miliony razy i wywołał lawinę reakcji. Część komentujących była zaskoczona, inni przyznawali, że w ciasnej kabinie samolotu denim bywa po prostu niewygodny.
W komentarzach ekspertów, do których odwołują się media, przewija się ten sam argument: długotrwałe siedzenie w jednej pozycji już samo w sobie obciąża układ krążenia, a obcisłe ubranie dodatkowo uciska okolice ud, kolan i talii, utrudniając przepływ krwi. W praktyce może to nasilać obrzęki, powodować ból, drętwienie lub mrowienie nóg, a u osób z dodatkowymi czynnikami ryzyka zwiększać prawdopodobieństwo zakrzepicy żył głębokich.
Zakrzepica żył głębokich to stan, w którym w żyle – najczęściej w nodze – tworzy się skrzep. W kontekście lotów ryzyko rośnie wraz z bezruchem, odwodnieniem i długim czasem spędzonym w tej samej pozycji; uciskające ubranie może być kolejnym elementem dokładającym się do problemu.
Eksperci radzą wybierać luźniejsze, elastyczne ubrania, które nie uciskają nóg ani pasa, a przy dłuższych lotach pamiętać też o prostych zasadach: ruszać stopami i łydkami, wstawać, gdy to możliwe, oraz dbać o nawodnienie. W przypadku osób szczególnie narażonych na problemy żylne w dyskusji pojawia się także temat odpowiednio dobranych wyrobów uciskowych, choć decyzję o ich stosowaniu najlepiej konsultować indywidualnie.
Choć wpis Ryanaira miał formę lekkiej, internetowej zaczepki, rozlał się szerzej, bo dotyka doświadczenia wielu pasażerów: dżinsy często wygrywają „na co dzień”, ale w samolocie ich sztywność i ucisk potrafią dać się we znaki. A gdy do dyskusji dołącza argument zdrowotny, temat z mema szybko zmienia się w ostrzeżenie, którego nie warto ignorować.
red.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To tak, jak by Amerykanom broń odebrać.
To tak, jak by Amerykanom broń odebrać.