Sąd Apelacyjny w Krakowie zakazał Grzegorzowi Braunowi rozpowszechniania określonych twierdzeń dotyczących Muzeum Auschwitz-Birkenau. Decyzja ma związek z procesem o naruszenie dóbr osobistych, jaki instytucja wytoczyła europosłowi po jego kontrowersyjnej wypowiedzi z 2025 roku.
Sąd Apelacyjny w Krakowie wydał postanowienie, w którym zakazał Grzegorzowi Braunowi publicznego rozpowszechniania informacji godzących w dobre imię i wizerunek Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu. Orzeczenie ma charakter zabezpieczający i obowiązuje do 11 grudnia br.
Sprawa ma swój początek w 2025 roku, kiedy Muzeum Auschwitz-Birkenau wniosło pozew przeciwko europosłowi. Powodem były jego wypowiedzi w radiowym wywiadzie, w których zakwestionował on istnienie komór gazowych w obozie Auschwitz oraz podważał wiarygodność instytucji muzealnej.
W ramach postanowienia sąd zakazał Braunowi m.in. formułowania publicznych twierdzeń, że Muzeum Auschwitz-Birkenau „posługuje się przekazem pseudohistorycznym” czy że jego działalność nie spełnia standardów warsztatu historyczno-naukowego. Zakaz obejmuje również sugestie, jakoby prowadzenie badań dotyczących komór gazowych było przez muzeum utrudniane.
Dodatkowo polityk został zobowiązany do opublikowania na swoim profilu informacji o treści postanowienia sądu.
Wcześniej, w grudniu 2025 roku, krakowski sąd okręgowy przychylił się w pełni do wniosku muzeum, nakazując m.in. usunięcie wpisów i publikację oświadczenia. Po zażaleniu złożonym przez Brauna sprawa trafiła do Sądu Apelacyjnego, który 3 czerwca zmienił część wcześniejszych zapisów – m.in. uchylił obowiązek usuwania wpisów oraz sankcje finansowe, jednocześnie utrzymując zasadniczy zakaz dotyczący określonych wypowiedzi.
Jak przekazał rzecznik Sądu Apelacyjnego, decyzja została ograniczona do zakresu roszczeń, które na obecnym etapie postępowania uznano za uprawdopodobnione. Uzasadnienie orzeczenia ma zostać opublikowane w późniejszym terminie.
Sprawa wywołała szeroki rezonans po wypowiedzi europosła z lipca 2025 roku, gdy stwierdził m.in., że „Auschwitz z komorami gazowymi to niestety fake”. W reakcji dyrektor muzeum określił te słowa jako „skandaliczne i zakłamane”, podkreślając, że stanowią one zaprzeczenie ustaleń historycznych i pamięci ofiar.
Wątek wypowiedzi Brauna analizowany jest również przez warszawską prokuraturę, która prowadzi czynności wyjaśniające w związku z podejrzeniem kwestionowania zbrodni nazistowskich.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze