Jak najwięcej pamięci, jak najmniej emocji i sporów. Tak MON podchodzi do losów wraku TU-154, gdy ten dotrze do Polski. Na razie szczątki maszyny, rozbitej w katastrofie smoleńskiej, są w Rosji. Władze tego kraju zapowiadają, że przekażą je Polsce po zakończeniu swojego śledztwa prokuratorskiego.
Minister obrony Tomasz Siemoniak zapewniał w radiowej Trójce, że Polska jest przygotowana na jego transport. Nasi logistycy w styczniu opracowywali trasę, którą miałby dotrzeć do Polski. Na razie wiadomo, że Tupolew trafi do bazy lotniczej w Mińsku - Mazowieckim. Ciągle jednak nieznane są dalsze jego losy. Minister Siemoniak zapowiedział, że zostanie on wykorzystany godnie, po konsultacjach z rodzinami ofiar katastrofy.