W czwartą rocznicę rosyjskiej agresji na Ukrainę wicepremier i szef MSZ Radosław Sikorski spotkał się w Kijowie z ministrem spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha. Rozmowy dotyczyły bezpieczeństwa, sankcji wobec Rosji oraz unijnej przyszłości Ukrainy. W tle – brak zgody w UE na kolejny pakiet restrykcji i napięcia z Budapesztem.
Wtorkowa wizyta Radosława Sikorskiego w Kijowie miała wymiar symboliczny. Odbyła się dokładnie cztery lata po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę.
Szef polskiej dyplomacji podkreślił, że to moment nie tylko na gesty solidarności, ale także na konkretne decyzje polityczne. – Tutaj po kilku dniach miała być parada zwycięstwa, tymczasem Kijów nie tylko się broni, ale Ukraina odzyskuje terytorium – mówił przed spotkaniem z Andrijem Sybihą.
Jak poinformowało Ministerstwo Spraw Zagranicznych, rozmowy dotyczyły aktualnej sytuacji na froncie, współpracy wojskowej oraz wsparcia energetycznego dla Ukrainy. Ministrowie omówili także postępy w procesie pokojowym oraz negocjacje akcesyjne Ukrainy do Unii Europejskiej.
Sikorski zaznaczył, że sankcje wobec Rosji muszą być nie tylko utrzymywane, lecz także aktualizowane i skutecznie egzekwowane. Według niego rosyjska gospodarka coraz wyraźniej odczuwa skutki restrykcji.
Dzień wcześniej w Brukseli nie udało się osiągnąć jednomyślności w sprawie 20. pakietu sankcji wobec Rosji. Sprzeciw zgłosiły Węgry, które zapowiedziały blokowanie zarówno nowych restrykcji, jak i unijnej pożyczki dla Ukrainy.
Budapeszt uzależnia swoje stanowisko od wznowienia tranzytu rosyjskiej ropy rurociągiem „Przyjaźń”. Rurociąg został uszkodzony pod koniec stycznia w wyniku rosyjskich ataków na infrastrukturę energetyczną Ukrainy.
Szef polskiej dyplomacji ocenił, że to kolejny przypadek wykorzystywania przez Węgry swojej pozycji do wywierania presji w sprawach dotyczących Ukrainy.
Wśród propozycji Komisji Europejskiej znalazł się całkowity zakaz transportu rosyjskiej ropy drogą morską, który miałby zastąpić dotychczasowy mechanizm pułapu cenowego. Planowane są również dalsze ograniczenia eksportu towarów do Rosji, zakaz importu wybranych metali, chemikaliów i surowców krytycznych oraz uderzenie w instytucje finansowe i podmioty pomagające Moskwie omijać sankcje, w tym tzw. „flotę cieni”.
Aby nowe restrykcje weszły w życie, potrzebna jest zgoda wszystkich państw członkowskich.
Wizyta Radosława Sikorskiego w Kijowie była wyraźnym sygnałem, że Polska podtrzymuje swoje wsparcie dla Ukrainy – zarówno w wymiarze politycznym, jak i strategicznym – mimo narastających napięć w Unii Europejskiej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze