Skóra z wilka czy nalewki ze skorpionów - to tylko niektóre z pamiątek odebranych turystom na lotnisku Chopina w Warszawie. W całej Polsce tylko w te wakacje udaremniono wwiezienie prawie setek zakazanych przedmiotów.
Celnicy przyznają, że próby przemytu mają miejsce przez cały rok, ale proceder przybiera na sile od czerwca do września, gdy turyści wracają z urlopu. Część konfiskat podyktowana jest zwykłą niewiedzą podróżnych, ale zdarzają się też przypadki zwykłego przemytu. Dlatego celnicy bardzo dokładnie sprawdzają, głównie turystów, którzy wracają z biednych krajów.