Amerykańska agencja wywiadowcza CIA od miesięcy monitorowała ruchy ajatollaha Alego Chameneia, który w sobotę zginął w atakach USA i Izraela. Według źródeł AP, moment ataku został precyzyjnie zaplanowany w oparciu o dane wywiadowcze udostępnione przez Amerykanów izraelskim partnerom.
Jak podaje agencja AP, CIA prowadziła ścisły monitoring najwyższych władz Iranu, w tym samego Chameneia. Źródło agencji, dysponujące wiedzą na temat operacji, poinformowało, że informacje te były dzielone z urzędnikami izraelskimi, co pozwoliło ustalić moment przeprowadzenia ataku.
Władze Iranu potwierdziły w niedzielę, że ajatollah Ali Chamenei zginął w sobotę rano w swoim biurze w Teheranie. Według doniesień izraelskich mediów, rezydencja przywódcy została „całkowicie zniszczona” podczas amerykańsko-izraelskiego uderzenia.
Według źródeł agencji Reutera, atak miał miejsce w trakcie spotkania Chameneia z kluczowymi doradcami. W wyniku operacji zginęli również: dowódca Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej Mohammad Pakpur oraz wpływowy doradca ds. bezpieczeństwa Ali Szamchani.
Eksperci podkreślają, że współpraca wywiadowcza między USA a Izraelem była kluczowa dla sukcesu operacji. Moment i sposób ataku wskazują na zaawansowane przygotowania oraz wykorzystanie informacji wywiadowczych w czasie rzeczywistym, co może mieć istotne konsekwencje dla sytuacji w regionie i dalszej polityki Iranu.
Śmierć Chameneia otwiera nowe, nieprzewidywalne rozdziały w napiętych stosunkach międzynarodowych, a świat obserwuje rozwój sytuacji w Teheranie z rosnącą uwagą.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze