Jedna osoba zginęła, a trzy zostały ranne w nocnym wypadku na autostradzie A1 w Łódzkiem. Między węzłami Tuszyn i Łódź Południe czołowo zderzyły się dwa samochody osobowe. Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierowca jednego z aut wjechał na autostradę pod prąd.
Do wypadku doszło około godziny 2:25 na autostradzie A1, na odcinku między węzłami Tuszyn i Łódź Południe. Zderzyły się tam czołowo dwa samochody osobowe.
Według wstępnych ustaleń policji kierowca jednego z pojazdów wjechał na autostradę pod prąd i uderzył w prawidłowo jadące audi.
„Z naszych wstępnych ustaleń wynika, że kierowca samochodu osobowego wjechał na autostradę pod prąd i czołowo zderzył się z prawidłowo jadącym pojazdem marki audi” — przekazała Aneta Kotynia, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Koluszkach.
Reklama
Po zderzeniu oba pojazdy zaczęły się palić. Sprawca wypadku zginął na miejscu. Trzy osoby podróżujące drugim samochodem zostały ranne i trafiły do szpitala.
Na miejscu pracowali strażacy, policjanci oraz prokurator Prokuratury Rejonowej w Piotrkowie Trybunalskim. Służby zabezpieczały miejsce zdarzenia i ustalały dokładny przebieg tragedii.
Po wypadku występowały poważne utrudnienia w ruchu. Autostrada A1 została odblokowana około godziny 10.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Proszę osoby poszkodowane w wypadku lub rodzinę o kontakt - przekażę przydatne informacje tel. 783 - 903 - 941
Proszę osoby poszkodowane w wypadku lub rodzinę o kontakt - przekażę przydatne informacje tel. 783 - 903 - 941