Solidarna Polska domaga się debaty na temat jakości stanowionego prawa. Według posłów, rząd uprawia hazard legislacyjny. Dowodem jest orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu, który orzekł, że w wyniku braku notyfikacji ustawy o grach hazardowych niektóre firmy z tej branży miały utrudnioną działalność i mogą ubiegać się o rekompensaty.
Zdaniem posłów Solidarnej Polski, może to narazić polskie państwo na konieczność wypłaty nawet 10 miliardów złotych. Według rzecznika Solidarnej Polski Patryka Jakiego, afera hazardowa dowiodła, że polskie państwo działa na pokaz lub jak strażak - gasi pożary zamiast działać prewencyjne. Poseł Jaki powiedział, że premier chciał jak najszybciej "zamieść pod dywan" aferę hazardową i nie liczyły się dla niego standardy obowiązujące w Unii Europejskiej przy tworzeniu prawa.