Reklama

Solidarna w sprawie ustawy hazardowej

19/07/2012 15:58

Solidarna Polska domaga się debaty na temat jakości stanowionego prawa. Według posłów, rząd uprawia hazard legislacyjny. Dowodem jest orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu, który orzekł, że w wyniku braku notyfikacji ustawy o grach hazardowych niektóre firmy z tej branży miały utrudnioną działalność i mogą ubiegać się o rekompensaty.

Zdaniem posłów Solidarnej Polski, może to narazić polskie państwo na konieczność wypłaty nawet 10 miliardów złotych. Według rzecznika Solidarnej Polski Patryka Jakiego, afera hazardowa dowiodła, że polskie państwo działa na pokaz lub jak strażak - gasi pożary zamiast działać prewencyjne. Poseł Jaki powiedział, że premier chciał jak najszybciej "zamieść pod dywan" aferę hazardową i nie liczyły się dla niego standardy obowiązujące w Unii Europejskiej przy tworzeniu prawa.

Poseł Andrzej Romanek przypomniał, że zgodnie z unijną dyrektywą, Polska musi notyfikować projekty ustaw by sprawdzić ich zgodność prawem europejskim. Nasz rząd części przepisów dotyczących wygaśnięcia uprawnień do prowadzenia działalności hazardowej nie notyfikował, bo uznał, że nie trzeba - wyjaśnił poseł Romanek. Teraz podmioty, które nie prowadziły działalności, mogą domagać się odszkodowań. Poseł Andrzej Romanek podkreślił, że premier "zagrał na jednorękim bandycie prawnym" i przegrał, a konsekwencje tego hazardu ponosić będzie całe społeczeństwo. Solidarna Polska złoży wniosek o informację premiera na temat jakości stanowionego prawa w świetle orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości na temat ustawy hazardowej. Ministerstwo finansów poinformowało, że będzie analizować orzeczenie Trybunału pod kątem konsekwencji prawnych. Resort zapowiedział, że nie przewiduje zmiany polityki wobec gier hazardowych na automatach.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/I.Szczęsna/jj
Reklama

Reklama

Wideo wm.pl




Reklama