Pieniądze na rozwój polskich regionów raczej zapewnione, nie wiadomo, co z funduszami na rolnictwo. W Brukseli rozpoczyna się dwudniowy szczyt, na którym europejscy przywódcy spróbują porozumieć się w sprawie budżetu Wspólnoty na lata 2014-2020. Wynik tych negocjacji zdecyduje, jak duży strumień pieniędzy popłynie do Polski.
To drugie podejście do unijnego budżetu. Poprzednie - w listopadzie - zakończyło się fiaskiem. Po listopadowym szczycie oferta dla Polski jest taka - 72 miliardy czterysta milionów euro na politykę spójności, z której finansowany jest rozwój regionów. To pieniądze na drogi, oczyszczalnie ścieków, na zatrudnienie. W przeliczeniu na złotówki, to obiecywane przez polskiego premiera około trzystu miliardów złotych.