Reklama

Szef IPN prezydentem? Jest komentarz

14/11/2024 11:10

„Nie mówiłem, że chcę być prezydentem, jestem kandydatem na kandydata” - powiedział w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" prezes IPN Karol Nawrocki. Ocenił też, że ekshumacje na Wołyniu to warunek wstąpienia Ukrainy do UE i NATO, a wybór Donalda Trumpa na prezydenta USA to dobry sygnał dla Polski.

"Rzeczpospolita" zapytała Karola Nawrockiego, czy jest przyszłym kandydatem na prezydenta Polski, czy ostatnim prezesem IPN.

— Jestem obecnie urzędującym prezesem IPN. Mam nadzieję, że nie ostatnim — odparł Nawrocki.

Dopytywany, czy jest potencjalnym kandydatem PiS na prezydenta Polski, prezes IPN odparł, że "określenie "potencjalny" pasuje do sytuacji". — Jestem kandydatem na kandydata, tak funkcjonuję w przestrzeni publicznej. W ostatnich miesiącach do tego przywykłem — powiedział.

— Jestem bezpartyjnym prezesem IPN, czującym odpowiedzialność za Polskę, nie tylko za Instytut Pamięci Narodowej. Regularnie powtarzam, że jeśli zostałbym zaproszony do tego, aby reprezentować obóz patriotyczny w wyborach prezydenckich, to nie mógłbym powiedzieć „nie”. Co nie zmienia faktu, że jestem bezpartyjny od 41 lat — zapewnił.

W rozmowie padło też pytanie, czy prezes PiS Jarosław Kaczyński wyartykułował, że chciałby, aby Nawrocki został kandydatem PiS na prezydenta.

— Jestem na liście kandydatów na kandydata. Nie dostałem od nikogo propozycji zostania kandydatem do wyścigu o fotel prezydenta Polski. Jeśli okazałoby się, że to ja mam być tym, który stanie do walki, reprezentując obóz patriotyczny, to nie mógłbym z wielu względów odmówić. Polska jest od roku w sytuacji, która mnie głęboko niepokoi —zaznaczył Nawrocki.

Zastrzegł też, iż "nigdy nie powiedział, że chciałby zostać prezydentem Polski". "

— Sprawuję takie stanowisko w infrastrukturze państwa polskiego, że nikt by nie chciał widzieć prezesa Instytutu Pamięci Narodowej, który nie jest gotowy do tego, żeby brać odpowiedzialność za Polskę, gdy przychodzi taka konieczność — dodał.

Prezes IPN ocenił również w rozmowie z "Rzeczpospolitą", że "ponowny wybór Donalda Trumpa na prezydenta USA to bardzo dobry wybór dla Amerykanów, ale też bardzo dobry sygnał dla tracącej swoje egzystencjalne wartości Europy".

— To bardzo dobry sygnał dla Polski. Ten wybór może mieć wpływ na przywrócenie elementarnej normalności w regionie świata, w którym żyjemy. Mam taką nadzieję — powiedział.

Odniósł się także do kwestii wstąpienia Ukrainy do NATO. Jego zdaniem "warunkiem wstąpienia Ukrainy do struktur europejskich i NATO musi być zgoda na ekshumacje Polaków na Wołyniu".

—To cywilizacyjny test — dodał.

raz/PAP
Reklama

Reklama

Wideo wm.pl




Reklama