Dwójka polskich nastolatków wracających z krajów tropikalnych trafiła do krakowskiego szpitala z gorączką. Lekarze szybko zdiagnozowali u nich dengę – chorobę wirusową przenoszoną przez komary, która w ostatnich tygodniach daje się we znaki coraz większej liczbie podróżnych.
Krakowski Szpital Specjalistyczny im. św. Jana Pawła II poinformował we wtorek o wykryciu tropikalnej choroby dengi u dwójki nastoletnich pacjentów. Pierwsza z nich już opuściła szpital, natomiast kilkunastolatek pozostaje pod opieką lekarzy Oddziału Chorób Infekcyjnych Dzieci i Hepatologii Dziecięcej.
– U obojga pacjentów była to pierwsza infekcja dengą, a przebieg był stosunkowo łagodny, przypominający grypę. Mimo to wymagana była hospitalizacja – mówi dr n. med. Anna Rzucidło-Hymczak, kierownik oddziału.
Lekarka zwraca uwagę, że wzrost zachorowań na choroby tropikalne w Polsce jest związany z okresem ferii, kiedy młodzi Polacy coraz częściej podróżują do krajów tropikalnych. Denga występuje głównie w Azji, Afryce oraz Ameryce Południowej i Środkowej, a do zakażenia dochodzi wyłącznie poprzez ukłucie komara przenoszącego wirusa. Choroba nie przenosi się z człowieka na człowieka.
Podstawą profilaktyki jest ochrona przed ukąszeniami: stosowanie repelentów, noszenie odzieży z długimi rękawami i nogawkami oraz korzystanie z moskitier. Istnieje szczepionka, ale stosuje się ją dopiero po przebyciu infekcji.
Najczęstsze objawy dengi to wysoka gorączka, bóle głowy, mięśni i stawów, wysypka, wymioty oraz osłabienie. – Każda gorączka po powrocie z krajów tropikalnych wymaga pilnej konsultacji lekarskiej – podkreśla dr Rzucidło-Hymczak.
Eksperci ostrzegają, że przebycie choroby daje trwałą odporność tylko na jeden z czterech serotypów wirusa, co oznacza, że możliwe jest wielokrotne zachorowanie, przy czym kolejne infekcje mogą przebiegać ciężej, prowadząc nawet do tzw. dengi krwotocznej.
Tegoroczny przypadek w Krakowie jest przestrogą dla podróżnych, by podczas wypraw do tropików nie lekceważyć podstawowych zasad ochrony przed komarami i natychmiast zgłaszać lekarzowi każdy objaw gorączkowy po powrocie do Polski.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze