Reklama

Tusk uderza w Kaczyńskiego i Nawrockiego: „Obrzucają Polskę błotem”

Premier Donald Tusk ostro skrytykował Jarosława Kaczyńskiego i prezydenta Karola Nawrockiego, zarzucając im szkodzenie wizerunkowi Polski na arenie międzynarodowej i wykorzystywanie napięć wokół decyzji USA dotyczących obecności wojsk w Europie. Spór narasta po doniesieniach o możliwym ograniczeniu amerykańskiej rotacji wojskowej.

Napięcie na krajowej scenie politycznej wyraźnie wzrosło po serii doniesień dotyczących planów Stanów Zjednoczonych w sprawie obecności wojskowej w Europie. W centrum sporu znaleźli się premier Donald Tusk, prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński oraz prezydent Karol Nawrocki.

Szef rządu w niedzielnym wpisie w mediach społecznościowych zarzucił liderowi PiS i prezydentowi, że ich wypowiedzi szkodzą interesowi państwa. Według niego Kaczyński ma próbować przerzucać odpowiedzialność za decyzje Waszyngtonu dotyczące redukcji zaangażowania militarnego USA w Europie na polskie władze, zamiast analizować rzeczywiste przyczyny zmian w amerykańskiej strategii.

Reklama

Tusk odniósł się również do aktywności prezydenta Karola Nawrockiego na forum międzynarodowym, twierdząc, że jego wypowiedzi w obecności zagranicznych liderów mogą uderzać w reputację Polski. W ocenie premiera tego typu komentarze nie służą budowaniu pozycji kraju w relacjach międzynarodowych.

Spór zaostrzyły wcześniejsze doniesienia agencji Reuters i CNN, które – powołując się na źródła w amerykańskiej administracji – informowały o anulowaniu planów rotacyjnego przerzutu kilku tysięcy żołnierzy USA do Polski. Według tych przekazów decyzje Pentagonu wpisują się w szerszą analizę rozmieszczenia sił amerykańskich w Europie i możliwą ich redukcję.

Reklama

Na te informacje szybko zareagował Jarosław Kaczyński, który w swoim wpisie w mediach społecznościowych ostro ocenił działania rządu. Jego zdaniem polityka obecnych władz osłabia relacje ze Stanami Zjednoczonymi i podważa zaufanie w ramach NATO. Lider PiS stawiał pytania o kierunek polityki zagranicznej, sugerując, że może ona nie być zgodna z polskim interesem narodowym.

W kontrze do medialnych spekulacji głos zabrało także Biuro Bezpieczeństwa Narodowego. W opublikowanym stanowisku podkreślono, że informacje o zmianach w obecności wojsk amerykańskich nie oznaczają bezpośredniego zagrożenia dla Polski. Według BBN trwa standardowa rotacja sił, a część sprzętu i żołnierzy nadal jest przemieszczana zgodnie z planem.

Reklama

Wcześniej premier Tusk oceniał, że ewentualne korekty amerykańskiej obecności mają charakter logistyczny i nie wpływają na poziom bezpieczeństwa Polski. Podkreślał, że relacje z USA pozostają stabilne, a współpraca w ramach NATO nie jest zagrożona.

Do dyskusji włączył się również prezydent Karol Nawrocki, który podczas wizyty w Bukareszcie został zapytany o relacje polsko-amerykańskie w kontekście bieżących napięć politycznych. Podkreślił wówczas, że sprawy wewnętrzne nie powinny być tematem rozmów na forum międzynarodowym i zaznaczył, że nie widzi zagrożenia dla strategicznego partnerstwa z USA.

Reklama

Prezydent zapewnił także, że relacje z Waszyngtonem opierają się na trwałych fundamentach bezpieczeństwa i współpracy wojskowej, które – jego zdaniem – nie powinny być podważane przez bieżące spory polityczne w kraju.

Narastający konflikt pokazuje, że kwestie bezpieczeństwa międzynarodowego stają się coraz częściej elementem wewnętrznej debaty politycznej. Jednocześnie różne interpretacje tych samych informacji – zarówno ze strony rządu, opozycji, jak i Pałacu Prezydenckiego – dodatkowo zaostrzają spór o kierunek polskiej polityki zagranicznej i relacje ze Stanami Zjednoczonymi.

Źródło: PAP
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama