Stany Zjednoczone są o krok od pełnej kontroli nad irańskim niebem – zapowiedział szef Pentagonu Pete Hegseth. Waszyngton mówi o druzgocącym zwycięstwie, historycznym zatopieniu wrogiego okrętu i załamaniu struktur dowodzenia w Teheranie. Skala deklaracji sugeruje, że konflikt wchodzi w nową, jeszcze bardziej bezpośrednią fazę.
„Ameryka wygrywa zdecydowanie, druzgocąco i bezlitośnie” – oświadczył w środę podczas konferencji w Pentagonie Pete Hegseth. Według niego Iran „wie, że jest już po nim”, a amerykańska operacja dopiero nabiera rozpędu.
Szef Pentagonu poinformował, że USA zaczęły przejmować kontrolę nad przestrzenią powietrzną Iranu, a w najbliższych dniach ma ona stać się całkowita. – To oznacza, że będziemy latać cały dzień, całą noc, odnajdując i niszcząc produkcję rakiet oraz zaplecze przemysłowe irańskiej armii – zapowiedział. Dodał, że irańscy przywódcy „spojrzą w górę i zobaczą tylko nas i izraelskie siły powietrzne”.
Towarzyszący mu przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów gen. Dan Caine wyjaśnił, że USA mają obecnie lokalną kontrolę nad południową częścią irańskiej przestrzeni powietrznej, ale działania będą stopniowo rozszerzane w głąb kraju. Oznacza to przejście od uderzeń pociskami dalekiego zasięgu do bombardowań z użyciem ciężkich bomb naprowadzanych przez GPS.
Według amerykańskich danych intensywność irańskich ataków wyraźnie spadła – liczba wystrzeliwanych rakiet balistycznych zmniejszyła się o 86 proc., a dronów o 73 proc. w porównaniu z pierwszym dniem operacji. Caine ocenił, że struktury dowodzenia w Teheranie są „w słabym stanie”, a Hegseth porównał sytuację Iranu do drużyny futbolowej, która wyczerpała przygotowane zagrania i musi improwizować.
Szef Pentagonu ujawnił również, że amerykańskie siły zabiły dowódcę komórki Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, który miał przygotowywać zamach na prezydenta USA Donald Trump.
Padła też informacja o wydarzeniu bez precedensu od 1945 roku: amerykański okręt podwodny zatopił torpedą wrogi okręt wojenny na wodach międzynarodowych Oceanu Indyjskiego. To pierwsza taka operacja od czasów II wojny światowej.
Zapytany o doniesienia dotyczące uzbrajania kurdyjskich bojówek w Iranie, Hegseth nie udzielił jednoznacznej odpowiedzi. Podkreślił jednak, że celem USA nie jest wspieranie konkretnych formacji, lecz uniemożliwienie Iranowi „projekcji siły poza granicami”.
Waszyngton twierdzi, że Teheran nie negocjował w dobrej wierze i znajdował się w najsłabszej kondycji w swojej historii. Deklaracje Pentagonu wskazują, że Stany Zjednoczone zamierzają wykorzystać ten moment do maksymalnego osłabienia irańskiego potencjału militarnego – zarówno w powietrzu, jak i na morzu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze