Reklama

W Polsce Senat ważniejszy niż głos narodu

Politycy w Senacie ograniczyli prawa Polaków do wypowiedzi zakazując referendum. Polskie społeczeństwo zostało potraktowane w taki sposób jakby nie miało nic do wpływania na swój los tylko politycy. Czas na nową demokratyczną konstytucję a nie wszechwładzę partii politycznych ich nepotyzm. Tym razem wszystko się ujawniło: politycy nie chcą pracować i być dla społeczeństwa ale chcą zmusić totalitarnie społeczeństwo do uległości.

Senat zablokował referendum. Wynik głosowania nie pozostawił złudzeń

Środowe głosowanie w Senacie zakończyło się porażką wniosku prezydenta o przeprowadzenie referendum ogólnokrajowego w sprawie unijnej polityki klimatycznej. Za wyrażeniem zgody opowiedziało się 32 senatorów, przeciw było aż 62, a jedna osoba wstrzymała się od głosu. Do przyjęcia uchwały potrzebna była bezwzględna większość, czyli minimum 48 głosów „za”.

Zgodnie z konstytucją prezydent może zarządzić referendum ogólnokrajowe wyłącznie za zgodą Senatu. To właśnie dlatego decyzja izby wyższej była kluczowa dla dalszych losów inicjatywy.

Reklama

Propozycja zakładała, że Polacy mieliby odpowiedzieć na pytanie:
„Czy jest Pani/Pan za realizacją polityki klimatycznej, która doprowadziła do wzrostu kosztów życia obywateli, cen energii i prowadzenia działalności gospodarczej i rolniczej?”.

Referendum miało odbyć się 27 września.

„To powinien rozstrzygnąć naród”. Mocne słowa w Senacie

W trakcie debaty przedstawiciele prezydenta przekonywali, że sprawa kosztów transformacji klimatycznej dotyczy każdego obywatela i właśnie dlatego decyzja nie powinna zapadać wyłącznie w politycznych gabinetach.

Szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker mówił z mównicy senackiej, że referendum jest „najwyższą formą demokracji”, bo pozwala obywatelom bezpośrednio wypowiedzieć się w sprawie, która wpływa na ich codzienne życie.

Reklama

Podkreślał, że rosnące ceny energii przekładają się dziś praktycznie na wszystko — od rachunków gospodarstw domowych po koszty prowadzenia firm i funkcjonowania rolnictwa. W jego ocenie skutki unijnego Zielonego Ładu są już odczuwalne w portfelach Polaków.

Szefernaker przywołał również analizy dotyczące kosztów wdrażania pakietu Fit for 55. Według cytowanych wyliczeń realizacja unijnych założeń klimatycznych może kosztować Polskę ponad 527 miliardów euro do 2030 roku.

— To równowartość około 35 lat funkcjonowania programu 800 plus — zaznaczył.

Reklama

Gigantyczne koszty i polityczna burza wokół Zielonego Ładu

Debata wokół polityki klimatycznej Unii Europejskiej od miesięcy wywołuje ogromne emocje. Krytycy Zielonego Ładu alarmują, że tempo transformacji energetycznej może uderzyć w gospodarkę, przemysł i zwykłych obywateli, szczególnie poprzez wzrost cen energii i kosztów życia.

Strona prezydencka przekonywała, że do 2040 roku Polska może zostać zmuszona do wydania nawet 3,5 biliona złotych na realizację unijnej polityki klimatycznej. Właśnie dlatego — jak argumentowano — obywatele powinni mieć możliwość bezpośredniego wyrażenia swojej opinii.

Reklama

Przeciwnicy referendum twierdzili jednak, że pytanie zostało sformułowane w sposób polityczny i jednostronny, a sama inicjatywa miałaby bardziej charakter kampanijny niż realnie konsultacyjny.

Ostatecznie większość senacka zdecydowała, że referendum się nie odbędzie. Spór wokół Zielonego Ładu i kosztów transformacji energetycznej z pewnością jednak nie ucichnie — przeciwnie, wszystko wskazuje na to, że będzie jednym z głównych tematów politycznych najbliższych miesięcy.

Źródło: wPolityce.pl
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama