Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz odwiedził polskich żołnierzy stacjonujących w Jordanii. W planie wizyty znalazło się także spotkanie z królem Abdullahem II, a całość odbywa się w czasie rosnących napięć w regionie.
Wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz odwiedził polskich żołnierzy przebywających na misji w Jordania. Jak podkreślił, to już tradycja, że przed Świętami Wielkanocnymi spotyka się z wojskowymi pełniącymi służbę poza granicami kraju.
Podczas wizyty minister wziął udział w świątecznym spotkaniu z żołnierzami, a w jego harmonogramie znalazło się również spotkanie z królem Jordanii, Abdullah II.
Polska obecność wojskowa na Bliskim Wschodzie obejmuje kilka misji. Jedną z nich jest udział w operacji UNIFIL w Libanie. Drugi ważny element to kontyngent w Iraku, działający w ramach międzynarodowej koalicji przeciwko tzw. Państwu Islamskiemu. Polscy żołnierze zajmują się tam głównie szkoleniem lokalnych sił bezpieczeństwa.
W ostatnich tygodniach sytuacja w regionie znacząco się zaostrzyła. W związku z zagrożeniem bezpieczeństwa część żołnierzy z Iraku została ewakuowana, a kilkudziesięciu z nich relokowano właśnie do Jordanii, gdzie kontynuują swoją misję.
Napięcia na Bliskim Wschodzie są efektem eskalacji konfliktu po atakach Izraela i USA na Iran, na które Teheran odpowiedział uderzeniami odwetowymi, wykorzystując m.in. pociski balistyczne i drony. Celem ataków były zarówno obiekty wojskowe, jak i infrastruktura cywilna w regionie.
Wizyta szefa MON w takich okolicznościach ma nie tylko wymiar symboliczny, ale i strategiczny. To wyraźny sygnał wsparcia dla polskich żołnierzy pełniących służbę w trudnych i niebezpiecznych warunkach oraz potwierdzenie zaangażowania Polski w działania międzynarodowe na rzecz bezpieczeństwa.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze