Reklama

Wielka inwestycja odmieni loty do Krakowa

Lotnisko Kraków-Balice od lat zmaga się z jednym z najbardziej uciążliwych problemów – gęstą mgłą, która regularnie paraliżuje ruch lotniczy. W sezonie jesienno-zimowym pasażerowie wielokrotnie musieli mierzyć się z opóźnieniami, odwołaniami lub przekierowaniami lotów do innych miast.

Teraz jednak ma się to zmienić. Rusza inwestycja, która może na dobre zakończyć ten problem.

Nowoczesna technologia zamiast przestarzałego systemu

Polska Agencja Żeglugi Powietrznej rozpoczyna wymianę wysłużonego systemu nawigacyjnego ILS/DME, który działa na lotnisku od ponad 20 lat. Nowa aparatura ma znacząco poprawić bezpieczeństwo i precyzję lądowań – szczególnie przy ograniczonej widoczności.

Prace ruszą 4 maja i potrwają do 1 października 2026 roku. Co istotne, lotnisko w tym czasie pozostanie otwarte, a operacje będą realizowane z wykorzystaniem alternatywnych systemów nawigacyjnych.

Reklama

Nawet 80 procent mniej przekierowań

Najważniejszy efekt inwestycji? Drastyczne ograniczenie liczby przekierowywanych samolotów.

Po wdrożeniu nowego systemu i uzyskaniu wyższej kategorii precyzji lądowania (CAT II), możliwe będzie bezpieczne przyjmowanie maszyn nawet w trudnych warunkach pogodowych. Szacuje się, że nawet 80 proc. lotów, które dziś nie mogą wylądować w Krakowie z powodu mgły, będzie docierać do celu zgodnie z planem.

Dlaczego mgła to tak duży problem?

Krakowskie lotnisko nie bez powodu nazywane jest „stolicą mgły”. Położenie w dolinie Wisły oraz otoczenie wzniesieniami sprzyjają powstawaniu gęstych i długo utrzymujących się mgieł.

Reklama

Statystyki pokazują, że w regionie występuje nawet kilkadziesiąt dni mglistych rocznie, co od lat utrudnia funkcjonowanie portu lotniczego i generuje ogromne koszty dla linii lotniczych oraz pasażerów.

To dopiero początek większych zmian

Modernizacja systemu ILS to pierwszy krok w kierunku większej rewolucji technologicznej na krakowskim lotnisku. W planach jest również wdrożenie jeszcze bardziej zaawansowanych rozwiązań, które w przyszłości mogą umożliwić lądowanie niemal przy zerowej widoczności.

To oznacza jedno – Balice przestają być zakładnikiem pogody i wchodzą w nową erę nowoczesnego lotnictwa.

Źródło: Kurier Krakowski
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama