Tragicznie zakończyły się poszukiwania śmigłowca Robinson R44 Raven II, z którym w nocy utracono łączność nad Małopolską. Wrak maszyny odnaleziono na zboczach góry Lubogoszcz w Beskidzie Wyspowym. Przy śmigłowcu znaleziono ciało jednej osoby.
Informacja o utracie kontaktu z lekkim śmigłowcem wpłynęła do służb około godziny 2 w nocy za pośrednictwem Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej. Natychmiast rozpoczęto szeroko zakrojoną akcję poszukiwawczą.
Początkowo działania koncentrowały się w rejonie Kasiny Wielkiej i Kasiny Małej w powiecie limanowskim, gdzie po raz ostatni odnotowano sygnał maszyny. W akcję zaangażowano ponad 100 osób, w tym policjantów, strażaków PSP i OSP, ratowników GOPR oraz specjalistyczne grupy poszukiwawcze. Wykorzystywano również drony i quady.
Przed godziną 8 rano służby odnalazły wrak śmigłowca na zboczach góry Lubogoszcz w Beskidzie Wyspowym.
„Przed godziną 8 znaleziono wrak śmigłowca oraz jedno ciało na zboczach góry Lubogoszcz” – poinformowała rzeczniczka małopolskiej policji insp. Katarzyna Cisło.
Teren katastrofy został zabezpieczony. Na miejscu pracują policjanci pod nadzorem prokuratora.
Według nieoficjalnych informacji śmigłowiec wykonywał prywatny lot związany z podróżą na Węgry i wracał do Polski. Służby na razie nie potwierdziły tożsamości osoby odnalezionej przy wraku.
Z danych radarowych wynika, że maszyna była obserwowana na wysokości około 850–1000 metrów nad poziomem terenu. Następnie sygnał został nagle utracony.
Okoliczności tragedii zbadają Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych oraz prokuratura. Na obecnym etapie służby nie informują o możliwych przyczynach katastrofy. Śledczy przeprowadzą oględziny miejsca zdarzenia i zabezpieczą materiał dowodowy niezbędny do ustalenia przebiegu ostatnich chwil lotu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze