Dwie osoby zostały ranne w wypadku helikoptera w miejscowości Burkatów. Z niewyjaśnionych jeszcze przyczyn śmigłowiec spadł na ziemię. Uszkodził linię energetyczne. Okoliczności zajścia bada policja.
- Ci panowie jeszcze wyszli z tego, sami. tutaj to wszystko się zebrało. Zaraz każdy dzwonił po pogotowie, policje i straż. O własnych siłach wyszli. Jeden usiadł na kolanach i zaraz go położyli, no bo zaczęli ich ratować, pomagać, tlen podawać - relacjonuje przebieg akcji ratunkowej świadek zdarzenia.