Reklama

Zmarł Jesse Jackson, ikona walki o prawa obywatelskie Afroamerykanów

W wieku 84 lat zmarł we wtorek pastor Jesse Jackson – jedna z najważniejszych postaci amerykańskiego ruchu praw obywatelskich i bliski współpracownik Martin Luther King Jr.. Informację o jego śmierci przekazała rodzina w opublikowanym oświadczeniu.

Jak poinformowano, Jackson zmarł rano w otoczeniu najbliższych. Rodzina podkreśliła, że jego „niezachwiane zaangażowanie na rzecz sprawiedliwości, równości i praw człowieka pomogło ukształtować globalny ruch na rzecz wolności i godności”. Wskazano, że jako działacz dawał głos osobom marginalizowanym – od kampanii prezydenckich w latach 80., po mobilizowanie milionów Amerykanów do rejestracji wyborczej.

„Był przywódcą-sługą – nie tylko dla naszej rodziny, ale także dla uciskanych i pozbawionych głosu ludzi na całym świecie. Jego wiara w sprawiedliwość, równość i miłość podniosła na duchu miliony” – napisano w oświadczeniu.

Reklama

Przyczyna śmierci nie została podana. W 2017 r. Jackson poinformował publicznie, że zdiagnozowano u niego chorobę Parkinsona. W listopadzie ubiegłego roku trafił do szpitala z powodu pogarszającego się stanu zdrowia; lekarze rozpoznali u niego postępujące porażenie nadjądrowe – chorobę neurodegeneracyjną.

Urodzony w 1941 r. w Karolinie Południowej, Jackson zaangażował się w walkę o prawa obywatelskie Afroamerykanów w latach 60. XX wieku. Od połowy tej dekady był jednym z najbliższych współpracowników Martina Luthera Kinga i znajdował się w jego pobliżu, gdy King został zastrzelony w Memphis w 1968 r.

Reklama

W 1971 r. założył organizację Operation PUSH, a w 1984 r. – National Rainbow Coalition; później połączyły się one w działającą do dziś Rainbow/PUSH Coalition.

Jackson dwukrotnie – w 1984 i 1988 r. – ubiegał się o nominację Partia Demokratyczna w wyborach prezydenckich w USA. Był drugą w historii czarnoskórą osobą starającą się o nominację jednej z dwóch głównych partii politycznych. Choć nie uzyskał nominacji, pozostał aktywnym działaczem publicznym.

W 2008 r. wspierał kampanię Barack Obama, który został pierwszym czarnoskórym prezydentem Stanów Zjednoczonych. W późniejszych latach był również zdecydowanym krytykiem Donald Trump.

Reklama

Śmierć Jessego Jacksona zamyka ważny rozdział w historii amerykańskiego ruchu praw obywatelskich, którego był jednym z najbardziej rozpoznawalnych liderów.

Źródło: PAP
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama