Reklama

Żołnierz uniewinniony po strzałach na granicy. „Nie żałuję tego, co zrobiłem”

Karol Szczepański, żołnierz oskarżony po oddaniu strzałów na granicy z Białorusią, został uniewinniony przez Wojskowy Sąd Garnizonowy w Lublinie. Po wyroku podkreślił, że w takiej samej sytuacji ponownie podjąłby tę samą decyzję.

Strzały w rejonie Dubicz Cerkiewnych

Sprawa dotyczy zdarzenia z marca 2024 roku w okolicach Dubicz Cerkiewnych, przy granicy polsko-białoruskiej. Żołnierz pełniący służbę na granicy oddał strzały podczas interwencji związanej z próbą nielegalnego przekroczenia granicy.

Karol Szczepański został oskarżony o przekroczenie uprawnień oraz narażenie innych osób na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Sąd uniewinnił żołnierza

Wojskowy Sąd Garnizonowy w Lublinie uniewinnił żołnierza. W ustnym uzasadnieniu wskazano, że w ocenianej sytuacji zrobił on to, co powinien zrobić żołnierz pełniący służbę na granicy.

Reklama

Wyrok nie jest prawomocny. Prokurator domagał się dla oskarżonego sześciu miesięcy ograniczenia wolności, nawiązki po 500 zł na rzecz każdego z pokrzywdzonych oraz odczytania wyroku podczas zbiórki żołnierzy. Obrona wnosiła o uniewinnienie.

„Zrobiłbym to za każdym razem”

Po ogłoszeniu wyroku Karol Szczepański odniósł się do sprawy w Kanale Zero. Zapytany, czy dziś ponownie podjąłby decyzję o oddaniu strzałów, odpowiedział twierdząco.

„Nie żałuję tego, co zrobiłem. Zrobiłbym to za każdym razem, gdybym musiał. Po to przyszedłem do wojska. Takie jest moje powołanie. Taka jest moja praca” — powiedział żołnierz.

Reklama

Dodał, że sytuacja na granicy była wówczas trudna i niebezpieczna. „Część społeczeństwa nie zdaje sobie sprawy, jak tam bywa niebezpiecznie” — podkreślił.

https://x.com/OficjalneZero/status/2060039420540080245?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E2060039420540080245%7Ctwgr%5E7e45749ed4b5812f9ce9ecbdd911f9e9f118f507%7Ctwcon%5Es1_c10&ref_url=https%3A%2F%2Fwpolityce.pl%2Fpolityka%2F761371-uniewinniony-zolnierz-nie-zaluje-tego-co-zrobilem

Sprawa wywołała szeroką dyskusję

Postępowanie przeciwko żołnierzowi od początku budziło emocje i było komentowane przez polityków, wojskowych oraz opinię publiczną. Dotyczyło granic odpowiedzialności żołnierzy pełniących służbę na polsko-białoruskiej granicy oraz zasad użycia broni w sytuacjach zagrożenia.

Reklama

Ministerstwo Obrony Narodowej wcześniej deklarowało pomoc prawną dla żołnierza do czasu zakończenia sprawy.

  Zobacz nagranie na X 
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama