Karol Nawrocki podczas Marszu za Polską skomentował: „Zorro, trzymaj się. Państwo Donalda Tuska, w którym działa Zorro, jest zarówno śmieszne, jak i przerażające”. W tym samym momencie na Placu Zamkowym w jednym z okien pojawiła się postać „mściciela”.
Historia Zorro w polskiej kampanii wyborczej zaczęła się podczas wiecu Rafała Trzaskowskiego w Tarnowie, gdy tajemniczy mężczyzna przebrany za filmowego Zorro zawiesił na dachu transparent z napisem „Byle nie Trzaskowski”. Policja wszczęła wtedy poszukiwania, traktując zdarzenie jako wykroczenie. Incydent szybko wykorzystali sztabowcy Karola Nawrockiego i politycy PiS, którzy w mediach pojawiali się w maskach nawiązujących do Zorro.