Reklama

Zostawili dziecko na lotnisku i pojechali na wakacje

23/07/2012 18:09

Egzamin z odpowiedzialności zdany na jedynkę. Tak Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak skomentował fakt pozostawienia przez rodziców na lotnisku dwuletniej córki przed odlotem na wakacje w sobotę.

Dziecko miało nieważny paszport i rodzice pozostawili je w biurze informacji turystycznej. Pracownicy zawiadomili policję zanim przyjechała opiekunka dziecka. Teraz policja bada okoliczności postawienia dziecka, bo niektórzy świadkowie twierdzili, że dziecko bardzo płakało podczas rozstania z matką, która je zostawiła. O sprawie zawiadomiono też sąd rodzinny.

Rzecznik praw dziecka Marek Michalak powiedział, że taką sytuację należy rozpatrywać z punku widzenia prawa dziecka do bezpieczeństwa.
- Musimy mieć świadomość tego, że opieka nad dzieckiem to jest odpowiedzialność, jaka ciąży na osobach dorosłych. Pozostawienie dziecka nawet na krótki okres czasu jest absolutnie niedopuszczalne, dziecko nie jest przedmiotem, który można oddać do przechowalni i odebrać albo przekazać opiekę komuś, kto odbierze dziecko za jakiś czas - powiedział Rzecznik Praw Dziecka.

Jak zaznacza Marek Michalak, rodzice powinni uświadamiać sobie odpowiedzialność związaną z zapewnieniem bezpieczeństwa ich dzieci.
- Dziecko potrzebuje ciągłej opieki, szczególnie kiedy jest małe. My dorośli musimy przewidywać konsekwencje naszych działań i zaniechań i określać priorytety. Co może być ważniejsze od młodego człowieka, który może poczuć się opuszczony? - pytał Marek Michalak.

Rzecznik Praw Dziecka zlecił monitorowanie postępowania policji i sądu rodzinnego w sprawie okoliczności pozostawienia dziewczynki przez rodziców, którzy pojechali na wakacje.
IAR/B.Falkowska/dj
Reklama

Reklama

Wideo wm.pl




Reklama