Kontenerowiec z 33 osobami na pokładzie, wśród których jest pięcioro Polaków, zaginął w pobliżu wysp Bahama. Statek nadał sygnał SOS podczas ataku huraganu Joaquin.
- Otrzymaliśmy informację o kłopotach El Faro przez elektroniczny system powiadamiania. Skontaktowaliśmy się z armatorem statku, który przekazał nam, że na pokład wdarła się woda i że jednostka jest odchylona o 15 stopni - mówił kapitan Mark Fedor z Amerykańskiej Straży Przybrzeżnej.