Péter Magyar zaczyna polską ofensywę od Wawelu. U boku miał kardynała Rysia
Nowy premier Węgier Péter Magyar wybrał Kraków na symboliczne otwarcie swojej pierwszej wizyty w Polsce. Zanim pojawiły się polityczne deklaracje i pytania o przyszłość relacji Warszawy z Budapesztem, węgierski szef rządu skierował swoje kroki na Wawel. Towarzyszył mu jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich hierarchów — kard. Grzegorz Ryś, który osobiście oprowadzał go po królewskiej katedrze.
Choć oficjalnie wizyta miała charakter prywatny, trudno było nie dostrzec jej politycznego znaczenia. Magyar bardzo wyraźnie postawił na symbole, historię i emocje związane z wielowiekową przyjaźnią polsko-węgierską. Właśnie dlatego pierwszym punktem programu nie były rozmowy dyplomatyczne ani spotkania z politykami, lecz Wawel — miejsce wyjątkowo mocno osadzone w historii obu narodów.
Zwiedzanie katedry na Wawelu miało starannie przemyślany charakter. Kard. Grzegorz Ryś pokazał premierowi Węgier najważniejsze miejsca świątyni, szczególnie te związane z polsko-węgierskim dziedzictwem. Delegacja zatrzymywała się przy symbolicznych punktach, które od lat przypominają o historycznych więzach między oboma krajami.
Péter Magyar złożył wieńce przy Krzyżu św. Jadwigi oraz przy grobowcu Stefana Batorego — monarchy, który do dziś pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci łączących historię Polski i Węgier. Wcześniej oddał również hołd św. Janowi Pawłowi II przy pomniku stojącym przed katedrą.
Wizyta zakończyła się rozmową z przedstawicielami krakowskiego Kościoła. Oprócz kard. Rysia uczestniczyli w niej także dziekan Krakowskiej Kapituły Katedralnej ks. Jacek Urban oraz proboszcz wawelskiej katedry ks. Paweł Baran.
Nie zabrakło również dyplomatycznych gestów. Metropolita krakowski wręczył Magyarowi wyjątkowy prezent — XVII-wieczny miedzioryt przedstawiający Kraków z Zamkiem Królewskim i Wisłą. Grafika pochodzi z dzieła francuskiego kartografa Alaina Mannessona Malleta „Description de l’Univers”, wydanego po raz pierwszy w Paryżu w 1683 roku. Premier Węgier wpisał się także do księgi pamiątkowej.
Dopiero po zakończeniu wizyty na Wawelu pojawiły się polityczne deklaracje. Podczas konferencji prasowej w Krakowie Magyar mówił o konieczności „powrotu do normalności” w relacjach polsko-węgierskich. Podkreślał, że oba kraje powinny koncentrować się na tym, co je łączy, a nie na sporach ostatnich lat.
Nowy premier Węgier bardzo mocno akcentował znaczenie współpracy regionalnej. Szczególnie dużo miejsca poświęcił przyszłości Grupy Wyszehradzkiej, która w ostatnich latach wyraźnie straciła polityczną dynamikę.
— Naszym celem jest wzmocnienie Grupy Wyszehradzkiej, a nawet jej poszerzenie, na przykład o Austrię albo inne kraje. Myślę, że ta współpraca ma najlepsze dni przed sobą, a nie za sobą — mówił Magyar.
Słowa te można odczytywać jako próbę nowego otwarcia po okresie napięć między Warszawą a Budapesztem. Magyar wyraźnie stara się budować wizerunek polityka bardziej pragmatycznego i mniej konfrontacyjnego niż jego poprzednicy.
Premier odniósł się również do zmian personalnych w węgierskiej dyplomacji. Tłumaczył, że wymiana ambasadorów po zmianie rządu jest czymś naturalnym i wynika z politycznej praktyki. Jednocześnie zaznaczył, że dyplomaci dobrze oceniani za rozwijanie relacji bilateralnych mogą zachować swoje stanowiska.
Kilka dni wcześniej węgierska minister spraw zagranicznych Anita Orbán poinformowała o odwołaniu ambasadora Węgier w Polsce Istvána Íjgyártó, który pełnił tę funkcję od października 2024 roku.
Podczas spotkania z dziennikarzami nie zabrakło również pytań o sprawę Zbigniewa Ziobry oraz Marcina Romanowskiego. Magyar zapewnił, że węgierskie władze o wyjeździe byłego ministra sprawiedliwości do Stanów Zjednoczonych dowiedziały się z mediów.
Premier zaznaczył, że według informacji posiadanych przez Budapeszt Ziobro nie opuścił Węgier przez granicę Schengen. To — jak sugerował — może oznaczać, że polityk wyjechał do USA z terytorium innego państwa Unii Europejskiej.
Magyar podkreślił przy tym, że cała sytuacja miała miejsce jeszcze przed jego zaprzysiężeniem na stanowisko premiera, które odbyło się 9 maja. Był to wyraźny sygnał, że nowy szef węgierskiego rządu chce odciąć się od politycznych decyzji poprzedniej ekipy i rozpocząć relacje z Polską na nowych zasadach.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze