W Polsce systematycznie ubywa bankomatów, a jednocześnie rośnie popularność płatności bezgotówkowych. Nadchodzące unijne regulacje sprawią jednak, że gotówkę będzie można wypłacić nie tylko z maszyny, ale także w zwykłym sklepie – i to bez konieczności robienia zakupów.
Według najnowszych dostępnych danych na koniec września 2025 roku w Polsce działały 20 404 bankomaty. W zaledwie trzy miesiące ubyło 119 urządzeń, a w porównaniu ze wrześniem 2024 roku sieć skurczyła się o 211 maszyn.Trend spadkowy trwa od kilku lat – jeszcze na koniec 2024 roku dostępnych było 20 741 bankomatów, a rok wcześniej ponad 22 tysiące. To oznacza, że operatorzy stopniowo wycofują urządzenia z ulic i mniejszych miejscowości, uznając je za coraz mniej opłacalne.
Dla części osób, zwłaszcza starszych i mieszkańców mniejszych miejscowości, dostęp do fizycznej gotówki wciąż jest ważny. Zmniejszająca się liczba bankomatów budzi więc obawy, czy wypłata pieniędzy nie stanie się z czasem utrudniona – szczególnie tam, gdzie już dziś bankomat jest jeden na całą okolicę.
Spadek liczby bankomatów to odzwierciedlenie głębszej zmiany zwyczajów płatniczych. Z badań preferencji płatniczych wynika, że ponad połowa młodych dorosłych w Polsce zawsze lub prawie zawsze płaci bezgotówkowo, a około jedna trzecia osób w wieku 18–29 lat rzadko albo w ogóle nie nosi przy sobie gotówki.
Polska należy też do europejskich liderów, jeśli chodzi o transakcje mobilne. System płatności BLIK obsłużył w ciągu roku około 2,4 miliarda operacji – od płatności w sklepach po przelewy na telefon i wypłaty z bankomatów. W praktyce oznacza to, że dla coraz większej grupy klientów bankomat przestaje być codziennym narzędziem, a staje się rozwiązaniem od święta, gdy potrzebna jest fizyczna gotówka.
Malejąca liczba bankomatów i rosnąca popularność płatności elektronicznych skłoniły Unię Europejską do przygotowania zmian, które mają zabezpieczyć dostęp do gotówki – zwłaszcza na obszarach wiejskich i w mniejszych miejscowościach. Parlament Europejski i przedstawiciele państw członkowskich uzgodnili pakiet przepisów, który pozwoli wypłacać gotówkę w zwykłych sklepach detalicznych.
Nowe regulacje przewidują, że klient będzie mógł podejść do kasy i wypłacić gotówkę z karty do kwoty 150 euro, bez konieczności robienia zakupów. Jednocześnie wyznaczono minimalną kwotę takiej transakcji – 100 euro lub równowartość w krajowej walucie. Chodzi o to, by usługa nie służyła drobnym wypłatom, ale realnie zastępowała bankomat tam, gdzie fizycznych urządzeń już brakuje.
Dla przeciętnego użytkownika karty oznacza to, że w przyszłości nie będzie skazany wyłącznie na bankomat czy oddział banku. Gotówkę będzie można wypłacić przy okazji wizyty w supermarkecie, dyskoncie czy lokalnym sklepie – nawet jeśli nie planujemy zakupów. W praktyce sklepy staną się czymś w rodzaju „quasi-bankomatów”, a dostęp do banknotów zostanie powiązany z siecią handlową, a nie tylko z infrastrukturą bankową.
Zmiany nie odwrócą jednak ogólnego trendu odchodzenia od gotówki. Coraz większa część życia finansowego przenosi się do aplikacji mobilnych, a bankomaty – podobnie jak kiedyś budki telefoniczne – powoli przestają być niezbędnym elementem miejskiego krajobrazu. Nowe przepisy mają przede wszystkim zagwarantować, że tam, gdzie gotówka wciąż jest potrzebna, będzie można ją wygodnie wypłacić – nawet jeśli klasycznych bankomatów będzie z roku na rok coraz mniej.
red.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze