Dla wszystkich jest już jasne, że wybory wygrał Karol Nawrocki. Pomyłki w komisjach wyborczych dotyczyły głosów oddanych na obu kandydatów. Jak zauważono nie mają one wpływu na końcowy wynik wyborów, ale Bodnar i jego sprzymierzeńcy, a może ci co jego rękami chcą jeszcze cały czas zatrzymać akt zaprzysiężenia nowego prezydenta. Oczywiście przy biernej postawie większości klasy politycznej z różnych ugrupowań oraz obecnego prezydenta. Polska demokracja jest szargana i ośmieszana przez Bodnara i jego ekipę. Polska stacza się do poziomu krajów, gdzie rządzi nie prawo ale siła. Oczywiście te działania mają przykryć to, co dzieje się na zachodniej granicy, czyli totalna bierność polskich służb wobec działań służb niemieckich. Tchórzostwo polskiej policji i straży granicznej nie ma precedensu. Pilnowaniem granicy muszą się zająć obywatele. Mundurowi, którzy występują przeciw interesowi swoich obywateli powinni się zastanowić co robią. Tłumaczenie, że wykonują polecenia przełożonych nie wystarczą. Mają przecież swój rozum i honor? Bodnarowcom nie uda się zastraszyć Polski i Polaków nawet jeśli zostali wpuszczeni do polskiej polityki przez zwycięską koalicję, która okryje się hańbą. Co na to koalicjanci?
Jak poinformował dziś Sąd Najwyższy, do jego siedziby weszło dziś dwóch prokuratorów, którzy zażądali dostępu do akt ze spraw dotyczących protestów wyborczych.