Reklama

Chińczycy uprowadzeni w Sudanie wciąż w rękach rebeliantów

31/01/2012 08:26

29 Chińczyków, uprowadzonych w weekend przez sudańskich rebeliantów, wciąż pozostaje w niewoli - podały dziś chińskie media.

Porwanie pracowników firmy budowlanej sprowokowało pytania o bezpieczeństwo obywateli Chin pracujących przy dużych projektach infrastrukturalnych w państwach afrykańskich.

Do stolicy Sudanu z Południowego Kordofanu, gdzie doszło do uprowadzenia, przybyło 34 Chińczyków pracujących dla chińskiego koncernu Sinohydro. Wśród nich jest 17 osób, którym w momencie porwania udało się zbiec.

Nadal nieznany jest los 29 Chińczyków przetrzymywanych przez rebeliantów. Wczoraj sudańska agencja prasowa poinformowała o odbiciu części osób, jednakże doniesienia ta zdementowały źródła chińskie.

Pracujących przy budowie drogi Chińczyków uprowadzili rebelianci, którzy dążą do oderwania Południowego Kordofanu od Sudanu. Władze w Chartumie oskarżają Południowy Sudan o dostarczanie broni rebeliantom.

Tymczasem chińskie media przypominają, że w ubiegłym roku podczas protestów w Libii Chiny musiały ewakuować 30 000 swoich obywateli, co było największą tego typu operacją w historii Państwa Środka. W kontekście coraz większego zaangażowania Chin w Afryce pojawiają się też pytania o bezpieczeństwo Chińczyków w krajach afrykańskich.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR) Tomasz Sajewicz Pekin/zr
Reklama

Reklama

Wideo wm.pl




Reklama