Maja Chwalińska awansowała do finału French Open i stała się jedną z największych sensacji tegorocznego turnieju. Polska kwalifikantka pokonała w półfinale Dianę Sznajder 7:6, 6:4, a światowe media piszą o „niewiarygodnej historii” i „tenisowej bajce” 24-latki.
Maja Chwalińska, zajmująca 114. miejsce w rankingu WTA, przebiła się do turnieju głównego przez kwalifikacje, a następnie dotarła aż do finału wielkoszlemowego French Open. W półfinale pokonała rozstawioną z numerem 25. Dianę Sznajder 7:6, 6:4.
Polka rozegrała w Paryżu już dziewięć spotkań, licząc kwalifikacje. Jej droga do finału jest jednym z największych zaskoczeń turnieju. Chwalińska została pierwszą kwalifikantką w erze zawodowej, która awansowała do finału Roland Garros.
Zwycięstwo Polki odbiło się szerokim echem w zagranicznych mediach. Dziennikarze podkreślają nie tylko sam wynik, ale też styl gry Chwalińskiej, jej spokój w kluczowych momentach i drogę, jaką przeszła od eliminacji do meczu o tytuł.
W relacjach pojawiają się określenia takie jak „tenisowa bajka”, „niewiarygodna historia” i „wymarzony marsz”. Zwracano uwagę, że Polka nie była wymieniana w gronie faworytek, a mimo to wyeliminowała kolejne rywalki i zagra o jeden z najważniejszych tytułów w tenisie.
Rywalką Chwalińskiej w finale będzie 19-letnia Mirra Andriejewa. Rosjanka w drugim półfinale pokonała Martę Kostiuk 6:1, 6:3. Dla obu tenisistek będzie to pierwszy finał wielkoszlemowy w karierze.
Oznacza to, że tegoroczny Roland Garros wyłoni nową mistrzynię turnieju. Chwalińska stanie przed szansą na największy sukces w historii swojej kariery i jeden z najbardziej nieoczekiwanych triumfów w najnowszych dziejach kobiecego tenisa.
Po półfinale Chwalińska nie ukrywała emocji. Podkreślała, że każdy kolejny mecz z czołowymi zawodniczkami jest ogromnym wyzwaniem, ale awans do finału nazwała spełnieniem marzeń.
Polka w trakcie spotkania z Sznajder miała problemy fizyczne, jednak utrzymała koncentrację i wykorzystała pierwszą piłkę meczową. Jej gra opierała się na precyzji, zmianach tempa i skutecznych skrótach, które sprawiały rywalce duże problemy.
Przed tegorocznym French Open Chwalińska tylko kilka razy występowała w głównych drabinkach turniejów wielkoszlemowych. Jej najlepszym wcześniejszym wynikiem była druga runda Wimbledonu w 2022 roku.
W Paryżu polska tenisistka przeszła drogę, której przed rozpoczęciem turnieju mało kto się spodziewał. Teraz zagra o tytuł French Open, a jej występ już teraz jest opisywany jako jedna z najbardziej niezwykłych historii tegorocznego sezonu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze