Reklama

Dwunastokrotność, która zmienia wszystko. Gorąca dyskusja wokół projektu dla artystów

Rządowy projekt dotyczący wsparcia socjalnego dla artystów miał uporządkować system dopłat i składek ZUS. Zamiast tego stał się przedmiotem ostrej debaty – nie tylko o jego założeniach, ale też o zmianach, które według krytyków wprowadzono już w trakcie prac legislacyjnych.

Podczas wtorkowego posiedzenia Rady Ministrów premier Donald Tusk przedstawił założenia projektu ustawy, która ma objąć systemem wsparcia społecznego zawodowych artystów. Jak podkreślał, celem regulacji jest poprawa sytuacji finansowej osób wykonujących zawody twórcze, zwłaszcza tych o nieregularnych dochodach.

– Mówimy o rozwiązaniu, które ma pomóc artystom funkcjonować w systemie ubezpieczeń społecznych. Dotyczy to szczególnie młodych twórców, którzy często nie osiągają stabilnych dochodów – wskazywał szef rządu, podkreślając jednocześnie historyczne trudności materialne wielu znanych twórców.

Reklama

Projekt zakłada dopłaty do składek ZUS dla części artystów zawodowych, spełniających określone kryteria dochodowe.

Jednak to właśnie te kryteria stały się osią sporu publicznego. W przestrzeni medialnej pojawiły się pytania dotyczące zmian w zapisach projektu na etapie prac rządowych. Chodzi o różnicę w sposobie definiowania progów dochodowych – od odniesienia do miesięcznego wynagrodzenia minimalnego, po jego wielokrotność w ujęciu rocznym.

Krytycy zwracają uwagę, że pozornie niewielka korekta zapisu może znacząco wpływać na zakres osób uprawnionych do wsparcia. Wskazują również na brak jasnej informacji, kto odpowiada za wprowadzenie tej zmiany oraz na jakim etapie została ona dokonana.

Reklama

Dyskusję dodatkowo podgrzewają kwestie organizacyjne projektu – w tym planowane powołanie ciał opiniujących i programowych. Zgodnie z założeniami mają one zajmować się oceną wniosków oraz nadzorem nad systemem dopłat, co – według autorów projektu – ma zapewnić jego przejrzystość i prawidłowe funkcjonowanie.

Zwolennicy reformy podkreślają, że bez takich mechanizmów trudno byłoby rzetelnie oceniać sytuację dochodową artystów i zapobiegać nadużyciom. Krytycy z kolei zwracają uwagę na skalę biurokracji oraz koszty administracyjne całego rozwiązania.

Reklama

Projekt ustawy pozostaje na etapie prac rządowych i w kolejnych tygodniach ma trafić do dalszych konsultacji. Jak zapowiadają przedstawiciele resortu kultury, celem jest stworzenie systemu, który połączy wsparcie finansowe dla twórców z kontrolą wydatkowania środków publicznych.

Źródło: wPolityce.pl
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości