Już przed półfinałowym meczem z Angelique Kerber, Agnieszka Radwańska nabawiła się infekcji górnych dróg oddechowych. W środę wycofała się w związku z tym z debla kobiet, ale w czwartek wywalczyła awans do finału singla i stanie przed szansą zdobycia pierwszego w karierze i pierwszego dla Polski wielkiego szlema.
Przed dzisiejszym finałem wimbledońscy komentatorzy stawiają na Serenę Williams, czterokrotną mistrzynię tego turnieju. Komentator "Daily Telegrapha" pisze o niej jako o "żywiołowej sile natury". "Po zwycięstwie nad Wiktorią Azarenką przysiadła na kłębach, podniosła w górę zaciśniętą pięść i wydała z siebie pierwotny ryk" - odważył się napisać komentator dziennika.