W Chiny wykonano karę śmierci na 62-letnim obywatelu Francji, Chan Thao Phoumy, skazanym za przemyt narkotyków – poinformowała ambasada Chin we Francja. Sprawa wywołała kontrowersje, ponieważ dzień wcześniej władze w Paryż skrytykowały sposób prowadzenia postępowania sądowego.
Mężczyzna spędził w więzieniu blisko 20 lat. W sobotę francuskie ministerstwo spraw zagranicznych wyraziło „szczególny żal”, podkreślając, że jego obrońca nie został dopuszczony do udziału w ostatniej rozprawie, co – zdaniem strony francuskiej – naruszyło podstawowe prawa oskarżonego.
Chan Thao Phoumy urodził się w Kanton, a później uzyskał francuskie obywatelstwo. Został zatrzymany w 2005 roku wśród 89 osób podejrzanych o udział w handlu narkotykami. Dwa lata później skazano go na dożywotnie więzienie.
W 2010 roku sąd w jego rodzinnym mieście zaostrzył wyrok, skazując go na karę śmierci. Według ustaleń śledczych brał udział w operacji narkotykowej wartej około 100 milionów juanów (około 15 milionów dolarów), obejmującej produkcję, transport i sprzedaż znacznych ilości metamfetaminy.
Chiny należą do państw o jednych z najbardziej surowych przepisów dotyczących przestępstw narkotykowych. Kara śmierci bywa tam stosowana także wobec cudzoziemców skazanych za przemyt dużych ilości narkotyków, choć oficjalne statystyki dotyczące liczby egzekucji nie są publikowane.
Jak podaje Reuters, chińskie prawo przewiduje możliwość orzeczenia kary śmierci już w przypadku przemytu ponad 50 gramów heroiny lub metamfetaminy, jednak w praktyce egzekucje dotyczą zazwyczaj znacznie większych ilości narkotyków.
PAP, opr. tom
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze